Od kilku godzin nad Bielskiem-Białą występują bardzo intensywne opady deszczu. Według danych IMGW w ciągu kilku godzin w Aleksandrowicach spadło ok. 76 mm wody na mkw. Wylało wiele cieków wodnych, a pod wiaduktami tworzą się rozlewiska i zalewane są samochody. Najbardziej dramatyczna sytuacja jest w Starym Bielsku, gdzie zalewane są posesje i domy. Poziom wody osiąga nawet 1 metr!

Artykuł jest na bieżąco aktualizowany o najnowsze informacje
Zdjęcia, filmy i informacje o sytuacji można wysyłać na adres - [email protected].

Czytaj: „Najgorsze za nami”. MOPS będzie udzielał pomocy poszkodowanym mieszkańcom

Opady ustały, synoptycy nie wydają nowych ostrzeżeń dla naszego regionu. To koniec naszej relacji.

Ze skutkami powodzi wciąż walczą strażacy. Trwa m.in. pompowanie wody z piwnicy przy ul. Partyzantów. 

W wielu miejscach rozpoczęło się sprzątanie skutków powodzi błyskawicznej. Z nurtem wody wylewającej się ze studzienek czy koryt potoków i rzek naniesione zostało dużo błota, gałęzi i innych przedmiotów.

Liczba zgłoszeń, które wpłynęły do PSP w Bielsku-Białej przekroczyły 1000. Pomagają zastępy ze Śląska. 

- Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Tomasz Siemoniak podczas posiedzenia rządu poinformował o sytuacji i bieżących działaniach służb w związku z sytuacją po intensywnych opadach deszczu na południu Polski. Minister jest w stałym kontakcie z wojewodą śląskim, który przebywa w Bielsku–Białej i okolicy. Przed godz. 15.00 wojewoda złożył także sprawozdanie z posiedzeń miejskiego i powiatowego sztabu kryzysowego. Sytuacja jest na bieżąco monitorowana - to komunikat Centrum Informacyjnego Rządu.

Sanepid wizytował zalany cmentarz przy ul. Grunwaldzkiej. Nie stwierdzono zagrożenia.

Opad za ostatnie 24 godziny to już 142,6 mm (norma miesięczna to 131 mm).
W ciągu ostatnich trzech godzin spadło 10,4 mm.

Działania ratunkowe w Bielsku-Białej prowadzą zastępy PSP z Rudy Śląskiej, Sosnowca i Będzina.

MZD informuje, że w wyniku uszkodzenia jezdni w ciągu ul. Wyzwolenia, odcinek w rejonie budowy drogi ekspresowej S1 a ulicą Krzemionki został zamknięty do momentu naprawy nawierzchni jezdni. Zaleca się objazd ul. Krzemionki i Witosa. Do odwołania zostaje zamknięta także ul. Trakcyjna.

- Obiekty infrastruktury krytycznej jak szpitale są bezpieczne. Na sto jednostek oświatowych tylko pięć zostało wyłączonych z użytkowania. Wygląda na to, że powoli sytuacja się normalizuje. Pewne szkody powstały, ale tym będziemy się zajmować po zakończeniu sytuacji kryzysowej. Nie ma konieczności ewakuacji. Nie ma informacji, że jakieś osoby zostały odcięte - mówił prezydent Jarosław Klimaszewski na konferencji z udziałem służb. Głos zabrał także wojewoda Marek Wójcik - czytaj TUTAJ.

Opad za ostatnią dobę to ponad 127 mm, w tym ponad 76 mm w zaledwie trzy godziny (pomiędzy godz. 4 a 6). W trakcie powodzi w 2010 roku największy opad w trakcie jednego dnia przekroczył 160 mm.

- W godzinach nocnych, pomiędzy 3 a 4, opad był tak intensywny, że w ciągu kilkunastu minut odebraliśmy wiele zgłoszeń o zalaniu dróg. Przy tak dużych opadach, studzienki nie radzą sobie z tak wielkim nadmiarem wody. Na jednej z ulic w mieście trzy osoby zostały uwięzione w samochodzie, bo przypływ wody był tak nagły, że nie mogły wydostać się z pojazdu - mówi mł bryg. Patrycja Pokrzywa z PSP w Bielsku-Białej.

Trwa konferencja prasowa z udziałem m.in. prezydenta miasta Jarosława Klimaszewskiego oraz służb zarządzania kryzysowego. Obecny w Ratuszu jest także wojewoda śląski Marek Wójcik.

Biała w Mikuszowicach opada i jej obecny poziom to 179 cm (stan ostrzegawczy - 170 cm).

Od godz. 8.00 w mieście obowiązuje alarm przeciwpowodziowy ogłoszony przez prezydenta.

Na terenie Bielska-Białej i powiatu zewidencjonowano ok. 740 miejsc związanych ze skutkami intensywnych opadów deszczu. Ze względu na spodziewane opady komenda już wcześniej podniosła stan osobowy i w razie konieczności wyśle kolejne zastępy. Dodatkowo z Komendy Wojewódzkiej w Katowicach ściągnięto pluton z małymi pompami, aby jak najszybciej wypompować wodę z zalanych posesji. 

Największe szkody są w Hałcnowie w rejonie budowy S1, na ul. Partyzantów i Cieszyńskiej, a Grażyńskiego została całkowicie zamknięta.  Częściowo zalany został cmentarz przy ul. Grunwaldzkiej. Jak zapewnił Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Bielsku-Białej dr n. med. Jarosław Rutkiewicz, ta sprawa i ewentualne zagrożenia są monitorowane. Kolejny sztab wyznaczono na godzinę 12.00. 

Nocne opady spowodowały szkody w Teatrze Lalek Banialuka. - Wśród wielu strat i nasz Teatr. Ratujemy nasz teatralny dobytek, nasze lalkowe skarby, naszą wspólną tradycję - napisała instytucja.

Jak poinformowano nas w spółce Aqua, zapora w Wapienicy gromadzi wodę opadową, która spływa m.in. z potoku Barbara oraz okolicznych gór. Nad ranem do przelewu brakowało kilku metrów. 

Zalane są przedszkola przy ul. Bruty-Spiechowicza, Sempołowskiej i Montażowej. Do godz. 9.45 ponad 900 interwencji PSP w Bielsku-Białej i powiecie. Z powodzią walczy obecnie ok. 290 strażaków.

Najnowszy komunikat wydało IMGW: Do godziny 8.00 czasu urzędowego największe sumy opadów zanotowano na posterunkach: w Wapienicy - 148,4 mm, w Bielsku-Białej - 127,4 mm, 112,3 mm - w Błatni, 108 mm - w Brennej, 103,7 mm - w Ustroniu-Równicy-Wsi. Przewiduje się, że w najbliższych godzinach nadal spodziewane są ulewne, nawalne opady deszczu, rzędu od 40 mm do 60 mm.

Policja nie ma informacji o żadnych ofiarach czy osobach pokrzywdzonych.

Dramatyczna sytuacja w powiecie bielskim. Wapienica przebiera przez wały, zamykają drogi ZDJĘCIA

- Wszystkie służby są postawione w gotowości. Z terenu całego województwa dociera do nas wsparcie. Jest to kataklizm. Robimy, co w naszej mocy - mówi prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski. Ze względu na zalanie piwnic odwołane zostały zajęcia w pięciu placówka oświatowych.

Ponad 800 zgłoszeń wpłynęło do służb ratunkowych do godz. 8.30 w Bielsku-Białej.

Rzeka Wapienica przebiera przez wał w Iłownicy - podają Łowcy Burz Podbeskidzie. Zajęcia w wielu szkołach i przedszkolach w powiecie bielskim zostały dziś odwołane - podaje rzecznik Magdalena Fritz.

Komendant Miejski Policji w Bielsku-Białej, utworzył specjalne stanowisko telefoniczne, pod którym można uzyskać bieżące informacje, dotyczące aktualnej sytuacji drogowej związanej z intensywnymi opadami deszczu. Szczegółowe informacje można uzyskać pod numerem telefonu 47-857-12-69.

- 115 cm wody było na budynku, który stoi ok. 10 metrów od potoku - mówi mieszkaniec Starego Bielska.

Służby wojewody informują o utrudnieniach na kolei. Nad ranem na stacji Bielsko-Biała Główna zalane zostały tory 1 i 2 przez napływające wody z terenu miasta. Ruch na stacji prowadzony pozostałymi torami.  Od godz. 06.20 zamknięty był szlak Kety-Kozy, na stacji PKP Bielsko- Biała Wschód był tak wysoki poziom wody, że pociąg nie mógł wjechać na stację. Dodatkowo powalone drzewo leżało na sieci.

Zwołano posiedzenie sztabu kryzysowego. Rozpocznie się w Ratuszu o godz. 8.00.

Z danych stacji meteorologicznej IMGW w Aleksandrowicach wynika, że we wtorek pomiędzy godz. 4.00 a 6.00 spadło 76,5 mm deszczu, a w ciągu ostatnich 24 godzin aż 123,3 mm. To tyle, co w miesiąc.

Biała w Mikuszowicach na wodowskazie IMGW ma 196 cm (alarmowy - 200 cm). Stan na godz. 6.50.

Cały czas otrzymujemy zdjęcia i nagrania od Czytelników. Poniżej rejon ul. Nad Potokiem nad ranem.

Przed godz. 7.00 sytuacja w Starym Bielsku, gdzie wylał potok Starobielski powoli się uspokaja. Na budynkach gospodarczych doskonale widać, jak wysoki był poziom wody na posesjach. W niektórych miejscach był to nawet 1 m wody! Obecnie woda stopniowo opada, słabną także opady deszczu.

W rejonie ul. Konwaliowej wylał potok Krzywa. Woda sięgała wysokości klamek w drzwiach aut.

Do godz. 6.25 ok. 650 interwencji wpłynęło do PSP w Bielsku-Białej. To także zdarzenia z powiatu. - Jesteśmy w stanie podwyższonej gotowości od północy. W tym momencie pracuje ok. 50 zastępów - mówił bryg. Roman Marekwica, komendant PSP w Bielsku-Białej na antenie Polsat News. 

Nad ranem zagrodzony taśmą został wjazd pod wiadukt w ciągu ul. PCK, gdzie jest rozlewisko.

Drogą płynie rzeka, posesje pływają - to sygnały od mieszkańców Kamienicy i Lipnika.

Przed godz. 6.00 komuniakt wydał IMGW: Miejscami występują opady deszczu o natężeniu silnym i ulewnym, punktowo nawalnym, którym towarzyszą także burze. W Bielsku-Białej w ciągu godziny spadło 30,1 mm, a w Ustroniu 24,8 mm. Strefa opadów wraz z burzami przemieszcza się na północny zachód. W ciągu najbliższych 2 godzin prognozowane jest dalsze występowanie lokalnych burz i intensywnych opadów.

Bardzo wiele dróg jest nieprzejezdnych

Na filmie poniżej widać zalane posesje w rejonie ul. Nad Potokiem w Starym Bielsku. Tam ze względu na potok i ukształtowanie terenu panuje zapewne najgorsza sytuacja w mieście. Wiele domów i osób może być odciętych od drogi ucieczki, jeśli woda będzie nadal przybierać tak gwałtownie.

- W piwnicy mam 1,5 m wody, wszystkie schody są zalane - to sygnał od mieszkańca Starego Bielska. Ludzie czekają na pomoc, ale dopóki pada, nie ma sensu wymopowanie wody. Oby opad ustąpił.

Zalane drogi i utrudniony przejazd może występować także w centrum miasta, taka sytuacja jest m.in. na ul. Dmowskiego. Wiele studzienek nie jest przyjąć takiej ilości wody i tworzą się rozlewiska. Otrzymujemy sygnały od Czytelników, że występują poważne utrudnienia w kursowaniu komunikacji miejskiej, bo wiele ulic jest nieprzejezdnych. Kto nie musi, niech pozostanie dzisiaj w domu! Sytuacja jest niebezpieczna.

O godz. 5.30 rzeka Biała na wysokości Ratusza osiąga wysokość czerwonej linii, czyli stanu alarmowego.

Wiele interwencji od kilku godzin notuje straż pożarna w Bielsku-Białej, która otrzymała m.in. zgłoszenia o zalanej i nieprzejezdnej ul. Lipnickiej, zalanej piwnicy przy ul. Żywieckiej, a trudne warunki występują na ul. Krakowskiej, gdzie samochód uderzył w bariery. Pod wiaduktem na ul. Babiogórskiej znajduje się zalany samochód, w którym przebywać mają osoby. Podobna sytuacja ma miejsce pod wiaduktem na ul. PCK i Grażyńskiego, gdzie zadysponowano zastęp. Zgłoszenia spływają także z powiatu bielskiego.

Kilkutygodniowa norma w jedną noc

Sprawdził się czarny scenariusz i nocny komunikat IMGW. Synoptycy prognozowali, że w Bielsku-Białej i regionie wystąpi komórka, która generować będzie opady deszczu o natężeniu umiarkowanym i silnym. Wysokość opadu od 90 mm do 110 mm, towarzyszyć miały im burze z porywami wiatru do 65 km/h.

Jak wynika z danych stacji IMGW w Aleksandrowicach, od północy spadło ok. 50 mm wody na mkw. Najbardziej intensywny opad miał miejsce nad ranem, gdy w ciągu zaledwie godziny spadło 26,7 mm. Biała w Mikuszowicach w ciągu zaledwie kilku godzin nocnych osiągnęła stan ostrzegawczy i jej poziom wynosi - 173 cm (alarmowy - 200 cm). Jeszcze wczoraj po południu jej poziom wynosił ok. 110 cm.

Nawalny opad spowodował, że momentalnie wylało wiele cieków wodnych na terenie miasta, tworzą się rozlewiska pod wiaduktami oraz na ogrodach. Wiele posesji zalanych jest w Starym Bielsku, gdzie wylał potok Starobielski, a woda wdziera się do garaży i domów, wcześniej zalewając ogrody. Jak informuje nasz Czytelnik, w jego ogrodzie w rejonie ul. Nad Potokiem znajduje się ok. 1 m wody (zdjęcie główne). Podobna sytuacja ma miejsce w Kamienicy, gdzie wylał potok Kamienicki zalewając okoliczne posesje.

bb