Potwierdzają się nieoficjalne informacje, o których informowaliśmy już na łamach portalu - w tym roku budowana S1 z Mysłowic do Bielska-Białej nie będzie przejezdna. Realizacja odcinka z Oświęcimia do Dankowic jest opóźniona o kilka miesięcy, a wszystko przez ślady osadnictwa, na które natrafiono w Jawiszowicach.

Komunikat w tej sprawie wydał w poniedziałek inwestor. GDDKiA informuje, że ze względu na ujawnienie obiektów archeologicznych na dwóch stanowiskach, wykonawca został zobowiązany do wstrzymania robót w tej części placu budowy. Inżynier kontaktu, po analizie zgromadzonych materiałów oraz roszczeń wykonawcy, uznał za zasadne przedłużenie czasu na ukończenie inwestycji o 223 dni kalendarzowe.

Czytaj: Archeologiczne sensacje przy budowie S1. Ich znaczenie potwierdzają badacze - foto

Stwierdzono także, że wykonawca jest uprawniony do dodatkowej płatności, która zostanie odrębnie określona po uzasadnieniu i udokumentowaniu. Zgodnie z podpisanym aneksem, termin zakończenia budowy odcinka S1 został przesunięty z 26 lipca 2024 roku na 5 czerwca 2025 roku.

Badania archeologiczne prowadzono zgodnie z decyzjami Małopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Pierwsza nakładała obowiązek przeprowadzenia badań wykopaliskowych na dwóch stanowiskach w Jawiszowicach, druga nakładała obowiązek przeprowadzenia na stanowisku archeologicznym sześciu dodatkowych ratowniczych badań wykopaliskowych na obszarze 38 arów. Badania wykopaliskowe zostały wykonane przez wyspecjalizowany podmiot, wyłoniony w postępowaniu przetargowym przez GDDKiA.

W trakcie budowy drogi ekspresowej natrafiono na ślady osadnictwa sprzed okresu od 7 do 10 tys. lat. Na jednym ze stanowisk archeologicznych odkryto zabytki ludności tzw. kultury łużyckiej, występującej w epoce brązu i wczesnej epoce żelaza w latach 1100-400 p.n.e., na drugim zaś zabytki kultury mierzanowickiej, która rozwijała się na badanym terenie we wczesnej epoce brązu, czyli w latach 2300-1800 p.n.e.

bb