Apel do marszałka o pilne rozwiązanie problemu. „Wewnętrzny, długotrwały konflikt”
Beskidzka Izba Lekarska podjęła apel, w którym wyraża zaniepokojenie sytuacją panującą w Centrum Pulmonologii i Torakochirurgii w Bystrej. Samorząd lekarski apeluje m.in. do marszałka o „pilne rozwiązanie nabrzmiewającego problemu”.
Dziś redakcja portalu otrzymała pismo podpisane przez prezesa Beskidzkiej Izby Lekarskiej lek. Radosława Piwowarczyka, wiceprezesa dr n. med. Klaudiusza Komora i sekretarza lek. Grzegorza Kołodzieja.
Czytaj: Ostatnie dni na ratunek. „Wiodący szpital w regionie traci kadrę medyczną i ogranicza działalność”
- XLIII Okręgowy Zjazd Lekarzy Beskidzkiej Izby Lekarskiej wyraża głębokie zaniepokojenie sytuację mającą miejsce w Centrum Pulmonologii i Torakochirurgii w Bystrej, która może doprowadzić do likwidacji jednego z najlepszych ośrodków leczenia chorób płuc i gruźlicy, zatrudniającego personel medyczny o najwyższych kwalifikacjach zawodowych oraz kształcące liczne nowe kadry lekarskie - czytamy w apelu.
- Obserwowane w ostatnich miesiącach liczne odejście z pracy lekarzy specjalistów z uwagi na trwające wewnętrzny, długotrwały konflikt, grozi brakiem zabezpieczenia w zakresie leczenia chorób układu oddechowego zarówno dla mieszkańców Podbeskidzia, jak i pacjentów z terenu całej Polski (...). Odejście lekarzy specjalistów uniemożliwiają kontynuację szkolenia lekarzom w trakcie specjalizacji pod kierunkiem znakomitych specjalistów w dziedzinie chorób płuc i gruźlicy - przekonują szefowie BIL.
- Apelujemy o jak najszybsze włącznie się podmiotu tworzącego - Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego, jednostek administracji oraz lokalnych organów samorządu w pilne rozwiązanie nabrzmiewającego problemu. Likwidacja lub znaczne ograniczenie działalności medycznej tak ważnego ośrodka medycznego stanowić będzie niepowetowaną stratę niemożliwą do odtworzenia, dlatego konieczna jest podjęcie natychmiastowych działań - to dalsza treść apelu wystosowanego samorząd lekarski.
bb
Zdjęcie: Centrum Pulmonologii i Torakochirurgii w Bystrej
Oceń artykuł:
51 6Komentarze 50
W ten sposób cała nasz para idzie w niemy gwizdek.
tobie rzeczywiście pora na emeryturę.
Sytuacja trwa od długiego czasu a tylko teraz ze zmianą władzy lekarze uwidzieli szansę na jej rozwiązanie.
Ich ludzie na tych stanowiskach doprowadzili do tej całej zapaści a oni zwalają na Tuska
siedzą cicho dla nich liczy się tylko kasa
Myśleć i analizować.
Takie konflikty nie rozwijają się w jeden miesiąc.
Może teraz dopiero lekarze zobaczyli szansę na rozcięcie wrzodu i postanowili postawić wszystko na jedna kartę.
w razie zawieruchy to leżymy na łopatkach, widać arogancję i brak odpowiedzialności
i nadal chcą ci sami rządzić
3101 tys. zachorowań w tym 200 u osób dorosłych po 45 roku życia oraz 3 przypadki śmiertelne. Wielu chorych wymaga hospotalizacji. Czy ten fakt nie jest sygnałem ostrzegawczym dla polityków odpowiedzialnych za polityke zdrowotna w naszym kraju ? W obliczu epidemii postawa urzędu marszałkowskiego który nie potrfi rozwiązać karygodnej sytuacji do jakiej doprowadziła dyrekcja specjalistycznego szpitala w Bystrej pokazuje totalne lekceważenie bezpieczeństwa obywateli i chorych
Wrzód należy rozciąć.
Jestem pacjentem tego szpitala i bardzo wysoko cenię sobie tamtejszych lekarzy i widzę, że naprawdę starają się leczyć.
Tylko jak leczyć, jeżeli na głowie jakieś e problemy.
Zdaje się, że dyrekcja zamiast usuwać problemy je stwarza.
Nie wiem ale chodzą słuch, ze dyrektorem jest pielęgniarka a na takim stanowisku powinien być specjalista albo menedżer albo lekarz.
zaangażowanie izby ma motywację polityczną i wynika z bliskości wyborów
co oni chcą ugrać, nikt się nie nabierze

Klauzula informacyjna ›