Szacuje się, że w Bielsku-Białej żyje obecnie około 200 osób w kryzysie bezdomności. Ratusz rozpoczął z myślą o nich kampanię społeczną pod nazwą „Życzliwie”.

Liczba bezdomnych utrzymuje się od kilku lat na mniej więcej stałym poziomie. Część z tych osób to przyjezdni, którzy pod Beskidami szukają swojego miejsca. Osoby bezdomne bardzo różnie podchodzą do sytuacji, w jakiej się znalazły. Niektórzy szukają pomocy i wsparcia ze strony miasta, a inni wręcz przeciwnie, chcą żyć po swojemu, poza jakąkolwiek kontrolą i nadzorem, zwłaszcza ze strony pracowników pomocy społecznej. Odrzucają tym samym wszystko, co oferuje im Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej.

Zobacz: Śpią w pustostanach czy pod mostem na bielskim osiedlu. Nie odmawiają kubka ciepłej herbaty

Kampania pod nazwą „Życzliwie” skierowana jest do samych zainteresowanych, którzy dzięki informacjom zamieszczonym na ulotkach i plakatach mają się dowiedzieć, gdzie w razie potrzeby mogą zwrócić się o pomoc. Przede wszystkim ma ona jednak na celu uwrażliwienie wszystkich mieszkańców miasta na los osób znajdujących się w sytuacji kryzysowej. Chodzi o to, aby nie odwracać głowy, gdy widzi się kogoś, kto znajduje się w niebezpieczeństwie. Nawet wtedy, gdy wtedy taka osoba nie życzy sobie naszej pomocy.

Więcej na ten temat pisze „Kronika Beskidzka”. Nowy numer jest już w sprzedaży. E-wydanie - TUTAJ.

map

Zdjęcie: Marcin Płużek