Zagrożone spadkiem Podbeskidzie do treningów powróci 5 stycznia i końcem miesiąca najprawdopodobniej uda się na kilkunastodniowe zgrupowanie w Turcji. W piątek z zespołem rozstał się bramkarz Patrik Lukać, ale to dopiero początek więszych zmian kadrowych. - Prowadzone są rozmowy z niektórymi piłkarzami w sprawie rozwiązania kontraktów - mówi trener Dariusz Marzec, który oczekuje wzmocnień na kilku pozycjach. W sztabie pojawi się nowy trener przygotowania motorycznego.

Czytaj: Kolejne odejście z Podbeskdzia. Nie robił różnicy nawet w czwartoligowych rezerwach

- Kiedy do treningów wraca Podbeskidzie?
Dariusz Marzec: My cały czas pracujemy na miejscu w klubie, a piłkarze rozjechali się na urlopy. Po ostatnim meczu najpierw dostali tydzień wolnego, a aktualnie pracują według otrzymanych indywidualnych rozpisek. Wszyscy stawiają się w klubie w piątek, 5 stycznia.

- Plan przygotowań jest gotowy? Hutnik Kraków już potwierdził sparing.
Dwa pierwsze dni przewidziane są na badania motoryczne, potem dzień wolny i od poniedziałku, 8 stycznia ruszamy z właściwymi przygotowaniami. Plan jest przygotowany, ale czekamy na ostateczne potwierdzenia. Próbujemy zorganizować sparingpartnera na 13 stycznia, następnego dnia weźmiemy udział w turnieju Spodek Super Cup (turniej halowy z udziałem GKS-u Katowice, Banika Ostrawa czy Górnika Zabrze - przyp. red.). Faktycznie zagramy z Hutnikiem 20 stycznia, a tydzień później na wyjeździe z MSK Żyliną.

- Nie jest tajemnicą, że chciałby pan wyjechać na obóz. Decyzje zapadły?
W tej chwili wszystko jest jeszcze załatwiane, nie mam jeszcze potwierdzenia. Pracujemy nad zagranicznym obozem, który rozpocząłby się pod koniec stycznia. W planie mielibyśmy ok. 10-12-dniowy obóz w trakcie którego zagralibyśmy trzy mecze z zagranicznymi zespołami. Trenując na miejscu na pewno nie wykonamy tej pracy, którą będziemy chcieli zrobić w trakcie obozu.

- Lista transferowa jest gotowa? Ilu piłkarzy odejdzie z klubu?
Nie chciałbym mówić jeszcze o liczbach. Lista transferowa jest przygotowana, ale teraz to układamy i prowadzone są rozmowy z niektórymi piłkarzami w sprawie rozwiązania kontraktów.

- Wśród nich jest Patrik Lukać? Media piszą o jego powrocie do ojczyzny (klub już to potwierdził - red.).
Nie chcę mówić o żadnych nazwiskach, to jest w tym momencie rola Kamila Kosowskiego.

- Mówił pan o piłkarzach, którzy obrazili się za posadzenie na ławce. Kto chce odejść z klubu?
Dla obrażonych nie ma miejsca w naszej drużynie, ale nie chcę rozmawiać o personaliach. Natomiast nie mam żadnych sygnałów o chęci odejścia któregokolwiek z piłkarzy.

- Ile zimą będzie wzmocnień składu? 
Wszystko zależy od przebiegu rozmów z poszczególnymi piłkarzami. Zgłosiłem potrzebę wzmocnień na kilku pozycjach, wie o nich zarówno Kamil Kosowski, Marcin Kuźba, jak i prezes Krzysztof Przeradzki. Oni wspólnie pracują nad realizacją tych tematów.

- W sztabie pojawi się zapowiadany trenera motoryczny czy tu też będą cięcia?
Rozmawiałem na ten temat z prezesem, Kamilem Kosowskim i kandydatem na stanowisko trenera przygotowania motorycznego. Temat jest finalizowany. Więcej osób nam nie potrzeba, nie jesteśmy Rakowem czy Legią i nie stać nas na tak rozbudowany sztab jak w tych klubach.

Rozmawiał: Bartłomiej Kawalec