Dziś nad ranem osunęła się ściana zabytkowej kamienicy przy ul. Celnej w Bielsku-Białej. Ceglany mur był mocno zdegradowany, w marcu na łamach portalu ostrzegaliśmy, że dojdzie do katastrofy. Na miejscu pracowało kilkanaście zastępów straży pożarnej, policja oraz prokurator. Pod gruzami nikogo nie znaleziono. Jak ustalił portal, kilka tygodni temu nieruchomość została sprzedana. Poprzedni właściciel mimo deklaracji, nie wykonał żadnych prac zabezpieczających zabytek.

Zgłoszenie zdarzenia wpłynęło z WCPR o godz. 8.37. Ze zgłoszenia wynikało, że zwaliła się ściana dwupiętrowej kamienicy, pustostan, nie wiadomo czy jest ktoś w środku lub jest przysypany.

– Po dojeździe na miejsce okazało się, że zawaleniu uległo część ściany kamienicy. W tej chwili nie ma informacji o osobach poszkodowanych, a właścicielka twierdzi, że nie powinno tam być osób, bo teren jest zabezpieczony. Niestety drzwi były w takim stanie, że była możliwość wejścia do budynku osób trzecich - powiedział nam mł. bryg. Łukasz Sztafiński, dowódca JRG1 w Bielsku-Białej.

Na miejsce zdarzenia w godzinach porannych przyjechała grupa poszukiwawczo-ratownicza z Jastrzębia-Zdroju, a także grupy poszukiwawczo-ratownicza z OSP Stare Bielsko. Gruzowisko zostanie sprawdzone m.in. za pomocą drona z kamerą termowizyjną. W akcji uczestniczy już kilkanaście zastępów straży pożarnej z Bielska-Białej i woj. śląskiego, są zablokowane dla ruchu ul. Waryńskiego, Celna, a także wyjazd z pl. Lutra w kierunku Waryńskiego. Wyznaczono strefę, która jest zamknięta dla ruchu pieszych.

Budynek, który częściowo się zawalił, to wyłączona z użytkowania kamienica pod adresem Celna 4 (bezpośrednio przylega do niej kamienica, której ściana runęła początkiem 2022 roku - TUTAJ).

O fatalnym stanie zabytku pisaliśmy w marcu: Tragedia wisi w powietrzu. Każdego dnia sypie się ściana zabytkowej kamienicy. - Każdego dnia ściana się stopniowo sypie i odpadają z niej fragmenty cegły. Identycznie było z kamienicą obok, nim w pewnym momencie ściana doszczętnie runęła. Obawiamy się o swoje bezpieczeństwo - mówił wtedy pan Piotr, mieszkaniec sąsiedniego budynku. 

Wojewódzki konserwator zabytków za zły stan techniczny obiektu obwiniał nadzór budowlany i nie poczuwał się do odpowiedzialności za budynek zasłaniając się brakiem ustawowych kompentecji. PINB w sprawie stanu zabytkowej kamienicy prowadził postępowania. W ich toku nakładał na właściciela decyzje administracyjne nakazujące wyłączenie budynku z użytkowania oraz jego zabezpieczenie.

Właściciel nie wywiązywał się z nałożonych na niego nakazów. W tej sytuacji PINB wszczął postępowanie egzekucyjne, w którym na właściciela nałożono grzywnę w celu przymuszenia do wykonania decyzji.

W marcu skontaktowaliśmy się z właścicielem kamienicy, deklarował nam, że zabezpieczy obiekt i ma świadomość jego złego stanu technicznego. Jak widać ze swoich słów się nie wywiązał, a - według nieoficjalnych informacji - miał w ostatnich tygodniach sprzedać nieruchomość.

mj, bak