W piątek przed południem straż pożarna została zadysponowana do kilku szkół w Bielsku-Białej. Do usunięcia nawisów zadysponowano m.in. OSP Leszczyny. Strażacy przystąpili do pracy przy pomocy tzw. bosaków, w dyspozycji czekała drabina.

Do zdarzenia doszło ok. godz. 10.30. Strażacy zadysponowani zostali do Szkoły Podstawowej nr 24 przy ul. Żywieckiej w celu usunięcia niebezpiecznego lodu i nawisów śnieżnych. Na miejsce udał się zastęp z OSP Leszczyny. Strażacy sprawdzili budynek i przystąpili do usuwania zagrożenia przy pomocy tzw. bosaków przez okna budynku. Straż wezwano na wniosek dyrekcji, która wcześniej taśmą zabezpieczyła obiekt.

Podobne działania trwają w szkołach przy ul. Piłsudskiego i Komorowickiej. - Tam gdzie jest możliwość wykonania działań bez drabiny mechanicznej, to jak najbardziej jest to wykonywane przy użyciu bosaków. Jeśli jest możliwość rozłożenia drabiny, jest wykorzystywana - przekazał nam dyżurny PSP.

Przypomnijmy, nawisy śnieżne i lodowe to bardzo niebezpieczne zjawisko. W zeszłym roku poszkodowane zostały dwie uczennice szkoły przy ul. Wyspiańskiego. Z dachu spadła bryła lodu, która oderwała się od rynny. 14-latka z rozciętą głową trafiła do Szpitala Pediatrycznego, a 18-latka do Szpitala Wojewódzkiego. Czytaj w artykule: Z dachu budynku spadła bryła lodu. Dwie nastolatki odwiezione do szpitali - foto.

ak