Miały być pieśni patriotyczne przy akompaniamencie fortepianu, ale urządzenie przestało działać, gdy uczestnicy rozpoczynali koncert. To celowe działanie urzędników - jak twierdzą Niezależni.BB, czy kolejny problem z drogim sprzętem?

W strugach deszczu odbył się wczoraj koncert patriotyczny na placu Wojska Polskiego. Wydarzenie zaplanowano przy fortepianie, który od kilku miesięcy stoi na zmodernizowanym placu.

- Punktualnie o godz. 18.00, kiedy rozpoczynaliśmy, fortepian przestał działać. Kiedy kończyliśmy, już był sprawny. Mieliśmy swoje nagłośnienie, młoda dziewczyna grała na skrzypcach, i to wystarczyło żeby pieśni było słychać na całym placu. Na koniec, kiedy fortepian został ponownie włączony, udało się zagrać na nim trzy utwory w wykonaniu ucznia Szkoły Muzycznej - mówi jeden ze współorganizatorów. O celowy sabotaż oskarżył urzędników Janusz Okrzesik. - Pogarda dla tych od „przypadkowej awarii” - napisał.

Dziś zapytany o sprawę wiceprezydent Adam Ruśniak zapewniał nas, że nie ma technicznej możliwości, aby ktokolwiek w złośliwy sposób wyłączył fortepian. Ponadto przed wczorajszą imprezą radnym miała zostać przekazana prośba o kontakt z MZD, bo urządzenie regularnie ulega awariom.

Skontaktowaliśmy się także z MZD. Dlaczego fortepian nagle przestał działać, gdy wczoraj miał rozpocząć się koncert? - Nie wiemy. Będziemy prosili wykonawcę o zajęcie stanowiska i wyjaśnienie zaistniałej sytuacji. Z pewnością nie było to celowe działanie nikogo z MZD - zapewnił nas Jan Galas.

To nie pierwszy raz, gdy fortepian szwankuje. We wrześniu i październiku takie uwagi zgłaszali nam mieszkańcy. Ponad miesiąc temu informowano nas, że psuje się sterownik. Elektronika miała zostać sprowadzona od producenta z Izraela i wymieniona w ramach gwaracji. Fotepian ma stałe godziny działania, w nocy jest wyciszony: Fortepian raz działa, a raz nie. Będzie pierwsza naprawa w ramach gwarancji - foto.

bak