Jesienią 2021 roku spośród projektów osiedlowych Budżetu Obywatelskiego wyłoniono m.in. inicjatywę budowy pumptracku obok lotniska w Aleksandrowicach. Specjalny tor do jazdy na rowerze czy deskorolce miał powstać rok później. Niestety, toru jak nie było, tak nie ma, a jego realizacja pozostaje pod znakiem zapytania. Ze względu na inflację, kwota 200 tys. zł na inwestycję pozwala na wybudowanie coraz krótszego toru. Ograniczeniem dla pumptracku są także najnowsze plany MZD i budowa nowej drogi na lotnisku. Ze względu na zbyt wysokie koszty już kilka lat temu nie powstał skatepark na pograniczu osiedli Wojska Polskiego i Kopernika.

Pomysł budowy zapętlonego toru rowerowo-deskorolkowego o powierzchni asfaltowej, czyli tzw. pumptrack'a został zgłoszony na osiedlu Aleksandrowic. Projekt wygrał głosowanie i miał zostać zrealizowany w 2022 roku. Do dziś jednak nie powstał, a jego realizacja stoi pod znakiem zapytania.

Tor staje się coraz krótszy

Powodem takiego stanu rzeczy jest… papierologia. - Z powodów administracyjnych zaszła konieczność wystąpienia o dzierżawę gruntu od Skarbu Państwa. Następnie czekano na decyzję i pozwolenia. Czasu w 2022 roku zrobiło się niewiele. Kiedy już wykonano badania geologiczne, nie można było rozpisać przetargu i przystąpić do prac, bo nadeszła zima - mówi Szymon Twardak, autor zwycięskiego projektu.

W związku z powyższym BBOSiR, który miał być odpowiedzialny za realizację wystąpił do władz miasta o przeniesienie środków z Budżetu Obywatelskiego na rok 2023. Niestety przed inwestycją pojawiły się kolejne przeszkody. - Największą z nich jest inflacja i fakt, że za wcześniejsze 200 tys. zł nie można już wybudować planowanych 100 metrów bieżących toru, a jedynie 75 mb - dodaje bielszczanin.

Tym samym konieczne było złożenie kolejnego pisma do władz Bielska-Białej, z prośbą o zmianę treści projektu lub całkowite wykreślenie z niego szczegółów technicznych. W międzyczasie okazało się, że Miejski Zarząd Dróg w rejonie ul. Pieczarkowej i Zwardońskiej planuje w przyszłości budowę kolejnego ronda w pobliżu lotniska, co dodatkowo zmniejszy wymiary działki, na której miał stanąć pumptrack (czytaj w artykule Duży parking i dodatkowe miejsca postojowe przy lotnisku? Trzy warianty nowej ulicy).

Na pumptrack do Lipowej?

- Ufam, że problemy z budową toru to nie jest zła wola urzędników. BBOSiR jest bardzo przychylny przedsięwzięciu, ciągle jednak pojawia się jakiś problem. Mam nadzieję, że prezydent przychyli się do mojej prośby, ponieważ nawet mimo planów MZD ta inwestycja jest możliwa do zrealizowania, choć dosłownie na centymetry. W Bielsku-Białej nie ma jeszcze asfaltowego pumptracku - mówi bielszczanin.

Kilka lat wcześniej, również w ramach Budżetu Obywatelskiego, planowano budowę podobnego toru w pobliżu ul. Leśników w Wapienicy. Z planów jednak nic nie wyszło. Gdyby doszło do realizacji projektu Szymona Twardaka, atrakcja znajdowałaby się na styku dwóch osiedli - Wapienicy i Aleksandrowic.

Pumptrack przy bielskim lotnisku miał być podobny do tego jaki powstał niedawno w gminie Lipowa. Zbudowany z szybkich zakrętów i muld, pozwalających rozwijać u użytkowników toru refleks, zmysł równowagi, koordynację oraz kondycję. Trening na takim torze uczy płynnej jazdy i przyspieszania bez konieczności pedałowania oraz wyrabia ważne nawyki rowerowe. Nieogrodzony tor miał być dostępny przez całą dobę, a korzystanie z niego nieodpłatne i możliwe dla użytkowników w każdym wieku.

Adam Kanik
[email protected]

Zdjęcie: VELOprojekt