Najniebezpieczniejsze skrzyżowanie w mieście. Radny chce jego przebudowy - foto
„Rondo Solidarności” rondem jest tylko z nazwy. Sprawia za to ogromne problemy wielu kierowcom. Bielski radny Tomasz Wawak proponuje jego przebudowę i przekonuje, że gdyby zespół skrzyżowań faktycznie stał się rondem, sytuacji niebezpiecznych byłoby mniej. Wniosek trafił na biurko prezydenta.
Lata temu Miejski Zarząd Dróg w związku z dużą ilością zdarzeń drogowych w tym miejscu przygotował analizę, która wykazała, że kierujący często nie wiedzą jak poruszać się po skrzyżowaniu. Liczne wjazdy „pod prąd” są tutaj codziennością. W lutym skrzyżowanie objęto działaniem kamer GITD, które w ciągu niespełna dwóch miesięcy zarejestrowały ponad 2700 naruszeń w postaci wjazdu na czerwonym świetle.
„Rondo” tak naprawdę jest zestawem skrzyżowań z wyspą centralną, błędna nazwa została uchwalona w 2005 roku i nikt nie poczuwa się do odpowiedzialności, by ją zmienić (pisaliśmy o tym w artykule Od 18 lat nazywamy je rondem, choć nim nie jest. Czas najwyższy poprawić ten bubel). Do zagrożeń generowanych przez błędnie nazwane rondem skrzyżowanie odniósł się w interpelacji Tomasz Wawak.
- Skrzyżowanie ulic Warszawskiej, Kwiatkowskiego i Sarni Stok to prawdopodobnie najbardziej kolizyjne miejsce w Bielsku-Białej. (…) Największym problemem dla bezpieczeństwa uczestników ruchu nie jest przejeżdżanie na zgaszonej „zielonej strzałce”, lecz przejeżdżanie przez sam środek na czerwonym świetle. Prowadzi to do zablokowania przejazdu, wymuszania pierwszeństwa i prowokowania stłuczek - pisze.
Jak przekonuje radny, nawet po zainstalowaniu przez GITD systemu kamer przejazdy na czerwonym świetle na Sarnim Stoku nadal są zjawiskiem masowym. - Poza raptownością części kierowców i nie znajomością przepisów, przyczyna leży po stronie źle zaprojektowanego układu skrzyżowań, który jest nieczytelny. Duża liczba nadchodzących na siebie elementów układu drogowego i sygnalizatorów świetlnych oraz duże natężenie ruchu komplikują przejazd przez to miejsce - argumentuje Tomasz Wawak.
Co zatem proponuje radny? Zgodnie z nazwą, wybudowanie w tym miejscu ronda. - Jest to najmniej kolizyjny rodzaj skrzyżowania, charakteryzujący się czytelnością oznaczeń i płynnością ruchu. W ostatnich latach w Bielsku-Białej wiele tradycyjnych skrzyżowań z powodzeniem dla bezpieczeństwa przebudowano na ronda. Dlatego zwracam się z wnioskiem o przystąpienie do sporządzenia dokumentacji projektowej dla Ronda NSZZ Solidarności Podbeskidzia. Byłoby to realne rozwiązanie wieloletnich problemów - uważa.
Zgodnie z prawem, prezydent miasta ma 14 dni na udzielenie odpowiedzi na interpelację.
ak
Zdjęcie: MZD w Bielsku-Białej
Oceń artykuł:
128 29Komentarze 63
P.S. A tak normalnie to powinniście oddać swoje prawka które chyba dostaliście za pomidory)))
Zasada tego skrzyżowania jak i każdego innego jest dziecinnie prosta:
1. Nie wjeżdżaj na skrzyżowanie jak nie możesz go opuścić.
2. Nie wbijasz sie na żółtym(bo jestem szybszy od świateł) Nie jesteś, i dla tego zapłaciłeś)
Nad czym tu dumać.
Czas rozliczyć się z wąsem
Ta odpuszcza kase taaaaa
Wszystko zostało przemyślane ponad dwie dekady temu.

Klauzula informacyjna ›