W czwartek radni przyjęli uchwałę budżetową, w której znalazła się dodatkowa kwota 5 mln zł z przeznaczeniem na sport zawodowy. Już wczoraj Urząd Miejski w Bielsku-Białej ogłosił nabór wniosków, a dla klubów przygotowano rekordową pulę 10 mln zł. O podziale pieniędzy ostatecznie zdecyduje prezydent miasta.

Dziś rano lokalny portal Sportowe Beskidy opublikował artykuł, w którym powątpiewa czy kluby sportowe z Bielska-Białej - w tym mające poważne problemy finansowe TS Podbeskidzie (pisaliśmy o tym na początku roku w artykule Dziura budżetowa w Podbeskidziu. Szereg błędów w zarządzaniu klubem?) - otrzymają dodatkowe środki finansowe na bieżącą działalność. - Zgody wśród radnych w tej materii nie ma, a opór budzi zwłaszcza fakt, że finansowa „kroplówka” dla Podbeskidzia znacząco przewyższa wsparcie dla innych klubów - pisze autor artykułu. Publikacja wprowadza w błąd mieszkańców i kibiców.

Rada Miejska w czwartek bez większej dyskusji przyjęła uchwałę budżetową w której m.in. postanowiono zwiększyć wydatki na dotację dla klubów zawodowych o 5 mln zł (imienne wyniki głosowania nad uchwałą publikujemy pod artykułem). Błyskawicznie - już wczoraj - Urząd Miejski ogłosił konkurs wniosków dla klubów sportowych, w którym łączna pula na drugie półrocze br. wynosi rekordowe 10 mln zł.

W regulaminie konkursu czytamy, że o ostatecznym podziale pieniędzy decyduje prezydent miasta w formie zarządzenia - tak było w poprzednich edycjach konkursu (organizowanego dwa razy w roku), tak samo będzie w najnowszym naborze. Radni jedynie opiniują wnioski i rekomendują podział puli. - Decyzja prezydenta w sprawie przyznania dotacji jest ostateczna i nie przysługuje od niej odwołanie - czytamy.

Nieoficjalnie ustaliliśmy, że ok. 2,5-3 mln zł z dodatkowej puli 5 mln zł trafić ma do spółki TS Podbeskidzie. Kwota ok. 1 mln zł trafi do siatkarek BKS, a na ok. 500 tys. zł mogą liczyć drużyny Rekordu.

bak