Od kilku miesięcy w Hałcnowie trwają prace związane z budową drogi S1 do Mysłowic. Miasto dogadało się z GDDKiA i dobuduje niespełna kilometrowy odcinek drogi serwisowej wiodącej przez rejon Księżego Lasu, aby ta stanowiła później obwodnicę centrum Hałcnowa. Przeciwko tym planom protestuje część mieszkańców osiedla, wielu z nich pojawiło się we wtorek w szkole przy ul. Wyzwolenia, aby wyrazić swoje uwagi dotyczące planowanej obwodnicy. Droga powstanie, czy się to mieszkańcom podoba, czy nie. Jest jednak nadzieja na pewne ustępstwa.

Czytaj: Chcą zablokować budowę miejskiej obwodnicy. Wycięty w pień zostanie leśny zakątek

Petycję przeciwko budowie podpisało czterystu mieszkańców, bo w związku z budową S1 zdegradowano Księży Las. Mieszkańcy obawiają się, że budowa tzw. obwodnicy, która będzie drogą serwisową ekspresówki, pociągnie za sobą kolejne wycinki. We wtorek odbyło się w tej sprawie spotkanie, w budynku Szkoły Podstawowej nr 28 przy ul. Wyzwolenia zjawili się mieszkańcy, przedstawiciele władz miasta oraz MZD, które realizuje część obwodnicy. Spotkanie z mieszkańcami zorganizowała Rada Osiedla Hałcnów.

7000 auto na rondzie w Hałcnowie

Spora grupa hałcnowian przedstawiła swoje argumenty. Pomijając kwestię dotyczącą tego, że wiele osób podnosiło zasadność obwodnicy, która zaczyna się i kończy na ul. Wyzwolenia, nie ulegało wątpliwości, że droga - zdaniem zebranych oficjeli powstać musi. Choćby z powodu tego, że odciąży serce dzielnicy - rejon szkoły, bazyliki i przedszkola, oraz wiecznie zakorkowane hałcnowskie rondo.

Decyzje już zapadły, choć finansowanie budowy nie zostało jeszcze uwzględnione w budżecie. Mieszkańcy Hałcnowa muszą pogodzić się z tym, że obwodnica zostanie zbudowana. Powołując się na opracowania ekspertów wskazywano, że pozytywnie wpłynie ona na ruch kołowy w dzielnicy. W trakcie spotkania z mieszkańcami przekonywano, że część Księżego Lasu należy do GDDKiA, gdzie i tak budowana jest S1, na którą samorząd nie ma wpływu. Wyliczano również, że dziennie przez rondo w Hałcnowie przejeżdża 7 tys. samochodów, a obwodnica przejęłaby 100 proc. ruchu pojazdów o masie powyżej 8 ton.

Mieszkańcy obawiają się, że znaczna część pojazdów omijając rondo i tak zjeżdżać będzie do centrum Hałcnowa generując przy tym ogromny ruch na ul. Księży Las. Ulica ta jest z kolei najkrótszą drogą dzieci do szkoły, kiedyś miała charakter stricte spacerowy. Większy ruch to mniejsze bezpieczeństwo.

Będą ekrany, sygnalizacja i wysepka

- Nie prościej było zrobić zjazd w Pisarzowicach? - pytali mieszkańcy. Inni przypominali, że protesty przeciwko budowie drogi zaczęły się już w latach 90. Od tego czasu, ich zdaniem, miasto nawet nie szukało alternatywy. Część mieszkańców ma żal do obecnego radnego Bronisława Szafarczyka, że ten nie poinformował dokładnie, z czym wiązać się będzie budowa oraz że nie przeprowadzono konsultacji.

Na argumenty hałcnowian odpowiadali głównie wiceprezydent Przemysław Kamiński oraz radny Bronisław Szafarczyk. Ich zdaniem, podpięcie pod drogę serwisową S1 to idealne rozwiązanie. W kwestii bezpieczeństwa - ul. Księży Las ma otrzymać sygnalizację świetlną oraz wysepkę separacyjną na środku jezdni. W określonym stanie prawnym wjazd w Pisarzowicach nie mógł powstać, bo nie pozwalają na to przepisy. Odstępy między węzłami drogi klasy „S” w granicach miasta nie mogą być mniejsze niż 3 km. - Ten wjazd jest po to, żeby państwo mogli płynnej wjechać do centrum - mówił wiceprezydent Kamiński.

Ze strony wiceprezydenta padła deklaracja, że miasto dołoży starań, aby ul. Księży Las została zamknięta od północy, co uniemożliwi skrócenie drogi z ekspresówki do centrum. Przejazd zapewniony będą mieli tylko mieszkańcy. Co do argumentów, że obwodnica powstanie raptem 20 metrów od najbliższych zabudowań obiecano zaś, że powstaną nasadzenia i postawione zostaną ekrany dźwiękochłonne. 

Adam Kanik
[email protected]