Wczoraj oficjalnie swoją działalność zainaugurowała „Przestrzeń Wolności” mająca siedzibę przy placu o tej samej nazwie. Wyremontowany lokal ma stać się miejscem nieformalnego centrum inicjatyw oddolnych, w których miejsce dla siebie znajdą wszyscy aktywiści. Już w sobota obfitowała w ciekawe atrakcje.

Czytaj: Karmią ludzi na ulicy, teraz są fundacją. Przy dworcu co tydzień kolejka po miskę zupy

Fundacja Teraz Ulica powstała przy udziale osób, które od wielu lat są związane z różnymi inicjatywami społecznymi. - Jesteśmy młodą fundacją, która ma za cel walkę z różnymi formami wykluczenia oraz integrowanie lokalnej społeczności poprzez organizację wydarzeń, spotkań i warsztatów - piszą o sobie założyciele. Połączyło ich wspólne cotygodniowe gotowanie i rozdawanie posiłków w ramach akcji Food Not Bombs. Każdy z członków zarządu od wielu lat działa na rzecz walki z wykluczeniem.

Wyremontowany lokal na placu Wolności ma stać się miejscem dla inicjatyw oraz osób, które chcą tworzyć i działać, lecz do tej pory nie miały do tego przestrzeni. Celem jest stworzenie miejsca i schronienia różnym fundacjom, stowarzyszeniom i aktywistom. W sobotę działalność została oficjalnie zainaugurowana.

- Otwieramy się na zewnątrz, pomimo tego, że już tutaj działamy na różnych płaszczyznach. Dzisiaj wielkie otwarcie z koncertami, wykładami na tematy społeczne, oraz tego co się dzieje dookoła nas, na temat tego jak działamy, czyli efektywnego altruizmu - mówił Adam Włodarczyk, członek zarządu.

Po wielu miesiącach generalnego remontu otwarto „Przestrzeń Wolności” w Bielsku-Białej. W programie były też panele dyskusyjne na tematy społeczne i ekologiczne oraz koncerty. Nie zabrakło wegańskich przysmaków. Ale bielska fundacja nie działa w tym miejscu od wczoraj.

- Cały czas dużo się tutaj dzieje. Dołączyła do nas niedawno Beskidzka Paczka, która tutaj się spotyka. Odbywają się lekcje polskiego, były też warsztaty z ogrodnictwa. Cały czas tutaj gotujemy, kuchnia społeczna działa i myślę, że będą się niedługo działy nowe rzeczy. Dlatego dzisiaj jest ten dzień, żeby pokazać, że chcemy być takim centrum inicjatyw oddolnych dla osób, które działają, ale nie mają swojego miejsca, przestrzeni. Mogą do nas śmiało przyjść - zaprasza aktywistów Adam Włodarczyk.

Fundacja zapowiada udostępnianie miejsca na warsztaty, jest też salka do prób, jeśli ktoś chciałby pograć. - Chcemy żeby to miejsce żyło i żeby jak najwięcej osób mogło z niego skorzystać - dodaje Włodarczyk.

ak