Szef zarządzania kryzysowego w Urzędzie Miejskim w Bielsku-Białej został zawieszony w czynnościach służbowych. To reakcja na naszą dzisiejszą publikację, w której służby wojewody śląskiego zaprzeczyły wersji Ratusza ws. uruchomienia Alertu RCB. - To miasto odstąpiło od swego wniosku - piszemy dziś w artykule.

Prezydent Jarosław Klimaszewski głos zabrał dziś po południu w mediach społecznościowych:

Szanowni Mieszkańcy Bielska-Białej!

W związku z przekazywanymi przez Urząd Miejski - i przeze mnie osobiście - informacjami o odmowie skorzystania z Alertu RCB w trakcie awarii sieci wodociągowej w części Bielska-Białej chciałbym oświadczyć, że informacje te były oparte o raport przygotowany przez Wydział Zarządzania Kryzysowego. Wynikało z niego jednoznacznie, że mimo podjętych prób wykorzystania rządowego systemu powiadamiania mieszkańców odmówiono nam jego użycia. Dlatego posłużyliśmy się wszelkimi innymi możliwymi kanałami informacji, w tym Regionalnym Systemem Ostrzegania.

Wiele wskazuje na to, że przedstawiony mi przez Wydział Zarządzania Kryzysowego przebieg rozmów ze służbami wojewody w znaczący sposób rozmija się ze stanem faktycznym. W konsekwencji komunikaty dotyczące Alertu RCB opublikowane przez bielski samorząd wprowadziły Państwa w błąd.

Jest mi bardzo przykro z tego powodu i chciałbym Państwa serdecznie przeprosić. Jednocześnie informuję, że wystąpiłem do służb wojewody z prośbą o udostępnienie nagrań z rozmów telefonicznych dotyczących możliwości użycia przez bielski samorząd Alertu RCB, aby w pełni wyjaśnić tę sprawę.

Do czasu uzyskania rzetelnych i prawdziwych danych zawiesiłem w wykonywaniu obowiązków służbowych naczelnika Wydziału Zarządzania Kryzysowego.

bb

Na zdjęciu: posiedzenie sztabu kryzysowego w sobotę, fot. Urząd Miejski w Bielsku-Białej