Seria pożarów bez ścigania sprawcy. Nowy właściciel chce rozebrać dawny zabytek
Kilkukrotnie płonął, ale policja nie ustaliła przyczyny zaprószenia ognia, bo poprzedni właściciel nie wnioskował o ściganie sprawcy. Pod koniec roku pustostan przy ul. Asnyka w Bielsku-Białej zmienił właściciela, a w połowie lutego wydano zgodę na jego rozbiórkę, choć jeszcze kilka lat temu figurował w gminnej ewidencji zabytków i chronił go plan przestrzenny. Od kilku dni na działce trwa wycinka, a teren wizytowała wzywana przez sąsiadów policja i urzędnicy ochrony środowiska. Nowy właściciel zapewnia, że wszystkie prace prowadzone są zgodnie z prawem.
Wycinka drzew przy ul. Asnyka i Tarninowej rozpoczęła się w zeszłym tygodniu. O pracach powiadomili naszą redakcję mieszkańcy osiedla, którzy sąsiadują z pustostanem. Ich zdaniem, wycinka odbywa się niezgodnie z prawem i bez stosownej zgody. Na niektórych drzewach znajdują się gniazda, działki stanowią miejsce bytowanie zwierząt. Ponadto wycinka zieleni wysokiej zabroniona jest w planie przestrzennym.
Nie chciał ścigania sprawcy
Na miejscu wycinki kilkukrotnie pojawiała się policja - dwukrotnie w poniedziałek 27 lutego, ponownie w piątek 3 marca. Według obecnych na miejscu funkcjonariuszy oraz dzielnicowej prace odbywają się zgodnie z prawem. Jak poinformowała asp. sztab. Katarzyna Chrobak, p.o. oficera prasowego bielskiej policji, wycinane są drzewa owocowe, o średnicy pnia nie wymagających stosownej zgody. Podobnego zdania są pracownicy Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej, którzy 28 lutego wizytowali ten teren.
Ale wycinka to nie jedyne prace do jakich szykuje się inwestor. Zaledwie kilka tygodni temu wydane zostało pozwolenie na rozbiórkę pustostanu znajdującego się na jednej z działek. O nieruchomości głośno zrobiło się w połowie ub. roku. W czerwcowy weekend pożar strawił znaczną część domu, wokół którego od kilku lat powstają budynki deweloperskie (o pożarze pisaliśmy TUTAJ). Pustostan przy ul. Asnyka płonął wielokrotnie. Nie tylko 12 czerwca ub. roku, ale także kilka dni wcześniej czy w maju 2021 roku.
Zapytaliśmy w Komendzie Miejskiej Policji w Bielsku-Białej jakie były ustalenia przyczyny wybuchu pożaru o którym informowały media. 20 czerwca, a więc osiem dni po pożarze, wydana została decyzja o odmowie wszczęcia dochodzenia. Powód? Właściciel nieruchomości nie złożył wniosku o ściagnie sprawcy. Jak dodaje asp. sztab. Katarzyna Chrobak, podobny finał miało dochodzenia ws. wcześniejszego pożaru. Równocześnie w grudniu ub. roku właściciel poinformował policję pismem, że nieruchomość sprzedał.
Niedawno dom sprzedano
Udało nam się dotrzeć do księgi wieczystej nieruchomości i potwierdzić te informację. Budynek zmienił właściciela 29 listopada ub. roku, a więc pięć miesięcy po głośnym pożarze. Nowy właściciel 27 stycznia wystąpił z wnioskiem do Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej, a 15 lutego otrzymał zgodę na rozbiórkę pustostanu. Skontaktowaliśmy się z bielskim przedsiębiorcą, pytając o dalsze plany.
- Podjęte zostały na terenie nieruchomości prace zabezpieczające i konserwacyjne, w tym wycinka drzew owocowych oraz innych, nie objętych reglamentacją w zakresie ich redukcji. Wykonanie prac powierzono podmiotom profesjonalnym, posiadającym stosowne uprawnienia, certyfikaty i doświadczenie. Nie ma obecnie planów dotyczących użytkowania nieruchomości. Ewentualne zamierzenia inwestycyjne będą podejmowane w zgodzie z obowiązującymi przepisami prawa i za wiedzą, i zgodą właściwych organów, w przypadkach wymagających jakichkolwiek pozwoleń - brzmi otrzymane oświadczenie.
Milcząca zgoda i seria pożarów
Jak ustalił portal, budynek przez wiele lat figurował w gminnej ewidencji zabytków, a w Gminnym Programie Opieki nad Zabytkami znaleźliśmy informację, że dom i ogród był także objęty ochroną w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Uchwałą podjętą przez Radę Miejską jesienią 2021 roku dla planu przestrzennego w obszarze którym położony jest pustostan zmieniono te zapisy. W przypadku nieruchomości przy ul. Asnyka skreślono oznaczenie domu jako „obiekt o charakterze zabytkowym”.
W biurze miejskiego konserwatora zabytków przekazano nam, że tzw. milcząca zgoda na rozbiórkę domu wydana została już w 2017 roku. Dom przy ul. Asnyka był w katastrofalnym stanie. Zawaleniem groził dach, jego stan udokumentowano podczas wizji w trakcie której wykonano ponad 50 fotografii. Rok później dotychczasowi właściciele informowali pismem, że chcą rozebrać dom i zbyć nieruchomość.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]
Zdjęcie główne: pożar pustostanu z 12 czerwca 2022, fot. Czytelnik,
Zdjęcia poniżej: stan budynku w październiku 2017, fot. biuro miejskiego konserwatora zabytków

Oceń artykuł:
37 12Galeria:
Komentarze 51
Tutaj można pokusić się o podejrzenia iż twórca czerpał głównie z nurtów Pustarokoko i Art Decorz, a nawet Cementogotyk.
Symbolizowały dostatek.
Nocami łaziły po niej wielkie włochate pająki. Brr....









Klauzula informacyjna ›