Ratusz komentuje decyzję SKO. "Cała procedura była zgodna z prawem"
Zdaniem władz Bielska-Białej, nie było podstaw do unieważnienia decyzji środowiskowej dla inwestycji na Sarnim Stoku. Urzędnicy zapewniają, że cała procedura związana z wydaniem decyzji była prowadzona zgodnie z obowiązującym prawem. SKO wciąż bada decyzję o zezwoleniu na wycinkę krzewów.
Dziś w południe redakcja naszego portalu otrzymała stanowisko Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej ws. decyzji SKO. W ub. tygodniu unieważniona została decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach dla inwestycji polegającej na budowie 22 budynków na Sarnim Stoku, decyzja nie jest prawomocna. Inwestorem przedsięwzięcia jest krakowska spółka Art City Eko-Park (czytaj TUTAJ).
- Decyzja SKO stwierdzająca nieważność decyzji środowiskowej dla inwestycji na Sarnim Stoku - co trzeba z całą mocą podkreślić - nie jest w panującym porządku prawnym niczym nadzwyczajnym. Wszelkie bowiem akty administracyjne wydawane w pierwszej instancji mogą być kontrolowane przez SKO. W konsekwencji część tych decyzji jest przez SKO utrzymywana w mocy, a część uchylana bądź unieważniania, jak to się stało w omawianym przypadku - czytamy w otrzymanym stanowisku władz Bielska-Białej.
- W uzasadnieniu decyzji SKO dostrzegamy pewne sprzeczności i w naszym przekonaniu nie było podstaw do unieważnienia naszej decyzji, ale rolą samorządu nie jest kwestionowanie orzeczeń SKO. Tym bardziej, że ustawodawca nie dał nam do tego odpowiednich prerogatyw. To strona postępowania, którą w tym przypadku jest inwestor, posiada uprawnienia do zaskarżenia decyzji SKO.
- Warto dodać, że decyzja SKO nie jest decyzją prawomocną. Jeśli inwestor zdecyduje się ją zaskarżyć do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego to dopiero ten organ ostatecznie oceni czy nasze postępowanie w tej sprawie było prawidłowe. Ze swej strony możemy zapewnić, że cała procedura związana z wydaniem decyzji środowiskowej dla inwestycji na Sarnim Stoku była prowadzona zgodnie z obowiązującym prawem.
bb
Oceń artykuł:
22 42Komentarze 28
Prowincjonalne miasto tyle.
Jest potrzebna prezydentowi. Inwestorzy pokryją mu koszty kampanii wyborczej w przyszłym roku, albo nawet w tym, jeśli wystartuje do Sejmu.
Miastu.
Nie masz nic do gadania rozumiesz

Klauzula informacyjna ›