Blisko 50 zgłoszeń odebrali minionej nocy bielscy strażacy. Najwięcej dotyczyło powalonych drzew, na ul. Karola Miarki drzewo uszkodziło kilka samochodów. Pełne ręce roboty mają energetycy, rano przerwy w dostawie prądy występują na Katowickiej, Komorowickiej i ulicach przyległych oraz w Wapienicy.

Sprawdziły się prognozy synoptyków, którzy wczoraj ostrzegali przed silnym wiatrem na południu Polski, w tym w Bielsku-Białej i w powiecie bielskim. Na stacji meteorologicznej IMGW na lotnisku w Aleksandrowicach porywy wiatru w niedzielę rano przekraczały prędkość 83 km/h.

Minionej nocy wiele zgłoszeń o powalonych drzewach wpłynęło do strażaków. Na ul. Karola Miarki w Bielsku-Białej powalone drzewa uszkodziły kilka zaparkowanych pojazdów. Strażacy z OSP Straconka interweniowali na ul. Górskiej, najwięcej zdarzeń ma miejsce w powiecie, m.in. w Jaworzu i Jasienicy.

Następstwem silnego wiatru i powalonych drzew są poranne awarie energetyczne. Zasilania nie ma przy ul. Komorowickiej i Katowickiej oraz ulicach do nich przyległych (przywrócenie zasilania do 12.00), awarie zgłaszane są także w Wapienicy, prądu nie ma przy ul. Jaworzańskiej, Zapory oraz w ich okolicy (przywrócenie zasilania do 15.00). Podobnie jest w Mazańcowicach w powiecie bielskim.

Do godz. 8.50 dyżurny PSP w Bielsku-Białej przyjął blisko 50 zgłoszeń w związku ze skutkami silnego wiatru, ale cały czas wpływają nowe informacje o zdarzeniach. Większość z nich dotyczy powalonych lub połamanych drzew, nie ma sytuacji zagrażających życiu. Nie potwierdzono zdarzenia z ul. Komandorskiej w Starym Bielsku, gdzie według relacji wiatr miał uszkodzić dach na budynku gospodarczym.

Czytaj także: Porwane zadaszenie tarasu i blaszany garaż. Na szczęście nikt nie ucierpiał - foto.

bak

Zdjęcie: OSP Leszczyny