W październiku nasz portal informował o tym, że na przełomie roku do floty Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego w Bielsku-Białej mają dołączyć dwa autobusy elektryczne. Jak się jednak okazuje, elektryki będą, ale nieco później - być może pod koniec stycznia. Zostaną nazwane tak, jak sławne postacie z kreskówek ze Studia Filmów Rysunkowych.

- W połowie grudnia do Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego w Bielsku-Białej dotrą elektryczne autobusy. Do maja 2025 roku spółka będzie wynajmować dwa pojazdy, które na jednym cyklu ładowania są w stanie przejechać nawet 200 km. Autobusy wyjadą na bielskie ulice na początku 2023 – pisaliśmy w artykule Rewolucja w bielskim MZK. Elektryczne Solarisy na stałych liniach.

Opóźnienie w dostawie autobusów

Zgodnie z wymogami ustawy o elektromobilności, operator transportu publicznego zobowiązany jest wprowadzić do swojej floty pojazdy zeroemisyjne. Spółka MZK od kilku lat testowała pojazdy o napędzie hybrydowym oraz elektrycznym, a z końcem br. w zajezdni przy ul. Długiej na stałe miały zagościć dwa nowiutkie, 9-metrowe Solarisy Urbino. Planowano, że w dni powszednie wozić będą niepełnosprawne dzieci do szkół i przedszkoli, a w weekendy obsłużą mniej oblegane linie komunikacji miejskiej.

Niestety, okazuje się, że na fabrycznie nowe elektryki, na które zawarto umowę długotrwałego leasingu, poczekamy nieco dłużej. O opóźnieniu w dostawie powiedział nam prezes MZK Hubert Maślanka. Autobusy miały trafić do Bielska-Białej w połowie grudnia, a następnie zostałyby oklejone i zarejestrowane. Zdaniem prezesa Maślanki, autobusy pojawią się na ulicach miasta dopiero z końcem stycznia. Dostawca zadeklarował, że dostarczy autobusy zamienne, bo docelowe dopiero w tej chwili zjeżdżają z linii produkcyjnych.

Jak dowiedział się portal, pojazdy zostaną nazwane „Bolek” i „Lolek”. Będą to pierwsze autobusy miejskie w Bielsku-Białej, które otrzymają imiona. Miasto uzyskało bowiem zgodę na niekomercyjne wykorzystanie symboli bajkowych. W ślad za nazwami autobusy zostaną wyposażone w stosowne naklejki oraz grafiki.

Nawet 200 km po doładowaniu

Do niskopodłogowego autobusu pasażerowie będą mogli wejść drzwiami w układzie 1-2-0. W środku znajdzie się 27 miejsc siedzących oraz maksymalnie 30 stojących. Pojazdy będą wyposażone m.in. w system informacji pasażerskiej wraz z monitoringiem, dodatkowe tablice informujące o przewozie dzieci oraz ogrzewanie hybrydowe.

Autobusy zostaną wyposażone w baterie o pojemności 280 kWh ładowane za pomocą złącza plug-in. Przy pełnym naładowaniu akumulatorów będą mogły przejechać nawet 200 km w zależności od ukształtowania terenu i panujących warunków atmosferycznych. Ładowarki zostaną zainstalowane na terenie zajezdni przy ul. Długiej. Koszt najmu jednego autobusu elektrycznego to wydatek 32 tys. zł netto miesięcznie.

Adam Kanik