900 ton węgla zabrakło w Bielsku-Białej, by opał zakupić mogli wszyscy, którzy złożyli zapotrzebowanie - dowiedział się portal. Miasto w specjalnym komunikacie poinformowało, że sprzedało cały zapas węgla, jaki w tym roku otrzymało od Polskiej Grupy Górniczej.

O tym, że bielski samorząd otrzyma dużo mniej węgla niż wynosi szacowane zapotrzebowanie informowaliśmy już w listopadzie. Gmina po podpisaniu umowy z PGG wniosła o dostawę ok. 1000 ton paliwa, a w odpowiedzi PGG zadeklarowała dostarczenie 702 ton. Przed weekendem Urząd Miejski poinformował o sprzedaniu całego dostępnego zapasu, jaki przekazano do Bielska-Białej, bo ostatecznie do dystrybucji wśród mieszkańców naszego miasta trafiło zaledwie 590 ton węgla.

Czytaj: Tani węgiel jest już na bielskim składzie. To najniższa cena w województwie śląskim?

- Z przyczyn niezależnych od bielskiego samorządu realizacja złożonych w tym roku wniosków na zakup węgla po preferencyjnej cenie nie będzie możliwa. Bielsko-Biała sprzedało już cały dostępny zapas, który mieliśmy do dyspozycji. Miasto nie miało i nie ma żadnego wpływu na ilość otrzymanego do rozdysponowania wśród mieszkańców węgla. PGG, która została wyznaczona jako podmiot wprowadzający to paliwo do obrotu w Bielsku-Białej, nie była w stanie dostarczyć ilości zgodnej z naszym zamówieniem - komunikat pojawił się przed weekendem na stronie Ratusza.

Jak poinformowano nas w magistracie, zabrakło ok. 900 ton węgla, by opał kupili wszyscy, którzy dotychczas złożyli wnioski. Jeśli przyjąć, że każde gospodarstwo planowało zakupić 1,5 tony węgla, czyli maksymalną ilość opału, to węgla nie kupi 600 gospodarstw domowych.

bak