W pracy stracił obie nogi. Jak mogło dojść do tak koszmarnego wypadku?
Wciąż nie ma przełomu w śledztwie dotyczącym wypadku, do jakiego doszło w zakładzie przy ul. Cegielnianej w Bielsku-Białej. Kilka dni temu minął rok od zdarzenia, w którym ciężkiego uszczerbku na zdrowiu doznał 30-latek. Prokuratura zgromadziła pięć tomów materiału dowodowego, w tym obszerny zapis monitoringu. Kluczowa dla dalszych czynności będzie opinia biegłego specjalisty z zakresu BHP oraz budowy i konstrukcji maszyn, który brał udział w eksperymencie procesowym.
Wypadek w zakładzie przetwórstwa surowców wtórnych wydarzył się 11 października 2021 roku. 30-letni mężczyzna sprawdzał maszynę rozdrabniającą, gdy drugi pracownik włączył urządzenia. W wyniku zdarzenia poszkodowany stracił obie nogi i w ciężkim stanie przewieziony został do Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej, gdzie był hospitalizowany przez kilka tygodni.
Zapis z różnych kamer
Po ponad roku od wypadku wciąż nie ma przełomu w śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Rejonową Bielsko-Biała Północ. Śledczy zakończyli gromadzenie materiału dowodowego, który liczy pięć tomów, ale postępowanie nadal pozostaje w fazie in rem. - To dość obszerna ilość różnego rodzaju dokumentacji, w tym postępowania wewnątrzzakładowego, ale również bardzo wiele godzin zapisu monitoringu firmy z różnych kamer, który musiał zostać skrupulatnie przejrzany - wyjaśnia prokurator Łukasz Zachura, zastępca prokuratora rejonowego.
Czytaj: Mężczyzna stracił w wypadku obie nogi. Trwa walka o jego życie!
Przesłuchanych zostało ok. 20 świadków, większość to obecni lub byli pracownicy firmy, w tym poszkodowany mężczyzna. Ich zeznania stanowią istotny element postępowania, bowiem jednym z wątków badanych przez śledczych jest ustalenie czy w firmie należycie przestrzegane były przepisy bezpieczeństwa i higieny pracy. Zeznania świadków muszą teraz zostać skonfrontowane z zabezpieczoną dokumentacją formalno-prawną oraz obszernym zapisem monitoringu.
Jego opinia będzie kluczowa
Postępowanie powypadkowe w zakładzie zakończyła Państwowa Inspekcja Pracy. - Ze względu na dobro prowadzonego postępowania nie udzielany informacji, jakie wnioski znalazły się w protokole kontrolnym - mówi Łukasz Zachura. Obecnie prokurator powołał biegłego specjalistę z zakresu BHP oraz budowy i konstrukcji maszyn, który oceni zgromadzony materiał dowodowy. - Opinia wydana przez biegłego będzie kluczowa dla dalszych losów śledztwa - przyznaje prokuratur Zachura.
Czytaj: W stanie krytycznym trafił do szpitala, jest po amputacji nóg. Teraz prosi o wsparcie
Biegły specjalista powołany przez śledczych to ta sama osoba, która bezpośrednio po wypadku brała udział w eksperymencie procesowym, kiedy wykorzystana została maszyna, która ciężko raniła 30-latka. Opinia biegłego ma zostać przedstawiona prokuraturze w ciągu kilku miesięcy.
Bartłomiej Kawalec
Oceń artykuł:
27 6
Autor: Bartłomiej Kawalec
Dziennikarz portalu bielsko.biala.pl

Klauzula informacyjna ›