39-latek, który zginął uderzając w ścianę Powiatowego Urzędu Pracy, mógł jechać ulicą Partyzantów z prędkością nawet 145-150 km/h - nieoficjalnie ustalił nasz portal. Informację o możliwej prędkości udało nam się potwierdzić w dwóch niezależnych źródłach. Samochód przed uderzeniem w ścianę miał poruszać się lewym pasem w kierunku centrum Bielska-Białej.

Pojawiają się nowe informacje na temat śmiertelnego wypadku, do jakiego doszło w nocy z poniedziałku na wtorek. 39-letni bielszczanin, który wjechał w ścianę budynku przy ul. Partyzantów, mógł poruszać się z prędkością nawet 145-150 km/h - na takim wskazaniu zatrzymał się licznik w samochodzie i taką wartość wstępnie przyjmują również śledczy. Według ostatniej nowelizacji przepisów, nocą w terenie zabudowanym można jechać z prędkością do 50 km/h.

Czytaj: Tragedia na Partyzantów. Kierowca staranował budynek Urzędu Pracy - foto

Wstępnie ustalono również, że kierujący przed uderzeniem w ścianę budynku miał poruszać się lewym pasem ruchu w kierunku centrum Bielska-Białej. Przypomnijmy, że już wcześniej prokuratura informowała, że na miejscu zdarzenia nie stwierdzono śladów hamowania pojazdu.

Czytaj: Tajemnica śmierci 39-latka na Partyzantów. Wcześniej na parkingu spłonęły dwa jego auta

Dzisiaj w południe na miejscu śmiertelnego wypadku zebrała się komisja ds. badania wypadków drogowych Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej. Nie stwierdzono, by do zdarzenia mogła przyczynić się organizacja ruchu w rejonie, gdzie doszło do wypadku.

bak