Wandal, który pod koniec września będąc pod wpływem alkoholu i środków odurzających spowodował zniszczenia w bloku na bielskim osiedlu mieszkaniowym, a chwilę później dokonał czynnej napaści na policjantów, którzy zostali wezwani na interwencję został objęty policyjnym dozorem, a prokurator zastosował wobec niego poręczenie majątkowe - informuje KMP w Bielsku-Białej.

W nocy 29 września br. dyżurny Komisariatu Policji II w Bielsku-Białej odebrał zgłoszenie o mężczyźnie, który wybija szyby wewnątrz bloku przy ul. Sterniczej. Jego zachowanie zasugerowało wystraszonym mieszkańcom, że może być pod wpływem alkoholu lub środków odurzających.

Czytaj: Nocna awantura na os. Beskidzkim. Agresywny wandal wybijał szyby na kolejnych piętrach

Kiedy na miejsce dojechali stróże prawa ustalili, że sprawcą jest młody mężczyzna, który przemieszcza się po poszczególnych piętrach bloku, wybijając szyby w drzwiach klatki schodowej oraz windach, uszkadzając drzwi windowe oraz drzwi dymoszczelne. Po wejściu do korytarza policjanci zauważyli wychodzącego z windy bardzo pobudzonego mężczyznę. W ręku trzymał ostrą, metalową cześć drzwi, którą zaczął wymachiwać w ich stronę. Mężczyzna był zakrwawiony, a na podłodze widoczne były wszędzie plamy krwi.

Z uwagi na agresywne zachowanie wandala, który trzymanym przedmiotem w ręku cały czas próbował uderzyć stróżów prawa, policjanci obezwładnili 30-latka. Cały czas wyszarpywał się, kopał oraz próbował się wyswobodzić. Mężczyzna został zatrzymany. Badanie policyjnym alkomatem wykazało, że miał w organizmie prawie 2 promile alkoholu, a ponadto znajdował się pod wpływem środków odurzających. Beskidzka Spółdzielnia Mieszkaniowa oszacowała szkody na co najmniej 8,5 tys. zł.

Po czasie spędzonym w policyjnym areszcie usłyszał zarzuty: uszkodzenia mienia, czynnej napaści na interweniujących policjantów oraz naruszenia nietykalności cielesnej jednego z nich. Grozi mu kara nawet 10 lat więzienia. Prokurator objął go policyjnym dozorem oraz zastosował poręczenie majątkowe.

bb