Dziś przed południem w rejonie węzła Suchy Potok oficjalnie rozpoczęto budową bielskiego odcinka S1. W wydarzeniu udział wzięli m.in. minister infrastruktury Andrzej Adamczyk oraz minister funduszy i polityki regionalnej Grzegorz Puda. - Ten popularny zakręt, który ma nie najlepszą opinię, zostanie wkrótce wykorzystany. Przywrócone zostanie bezpieczeństwo - zapowiadał minister z Bielska-Białej.

Konferencja prasowa zorganizowana została w pobliżu węzła Suchy Potok, który stanowić będzie początek ponad 40-kilometrowej drogi S1 prowadzącej do Mysłowic. - Z perspektywy lokalnej ta droga jest szalenie ważna. Pozwala na przywrócenie płynnego ruchu między dawnym województwem bielskim, miastem Bielskiem-Biała a województwem małopolskim. Myślę, że odcinek o długości ok. 27 km do Oświęcimia pozwoli na lepszą komunikację z tymi terenami - przekonywał minister Grzegorz Puda.

Czytaj artykuł z roku 2016: Budowa S1 staje się faktem - foto

Czytaj: Wkrótce ruszy budowa bielskiego odcinka S1. Utrudnienia potrwają nawet dwa lata

Zakres budowy ponad 11,5-kilometrowego odcinka S1 z Bielska-Białej do Dankowic, który realizuje konsorcjum firm Mirbud i Kobylarnia, obejmuje m.in. budowę dwujezdniowej drogi ekspresowej (po dwa pasy ruchu z rezerwą pod trzeci pas w każdym kierunku), węzłów drogowych Stara Wieś wraz z połączeniem z drogą powiatową w Wilamowicach oraz węzła Suchy Potok z połączeniem z drogą ekspresową S52.

Czytaj: Rusza budowa bielskiego odcinka S1. Poważne utrudnienia dla kierowców

Bielski odcinek S1 zakłada także utworzenie m.in. dwóch tzw. MOP-ów, infrastruktury dla pieszych, licznych obiektów inżynierskich oraz przebudowę istniejących i budowę nowych odcinków dróg powiatowych i gminnych, przecinających przebieg drogi ekspresowej m.in. w dzielnicach Hałcnów i Lipnik. Koszt budowy odcinka to ponad 568,7 mln zł, inwestycja ma zostać ukończona w ciągu 16 miesięcy, ale do tego czasu nie wliczają się okresy zimowe.

bak

Foto: Adam Kanik