Koparka w pobliżu wodospadu na Białej. „Nie odnotowano przypadków śniętych ryb”
Przed przystąpieniem do robót spełniono warunki konieczne dla poszanowania środowiska, m.in. wyposażono koparki w olej biodegradowalny. Zachowano wszelkie zasady bezpieczeństwa, dzięki czemu siedliska wodnych zwierząt nie zostały zniszczone, w tym nie odnotowano przypadków śniętych ryb - zapewnia Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach w odpowiedzi na artykuł portalu, w którym pytaliśmy czy prace prowadzone w korycie Białej to destrukcja rzeki w granicach miasta.
Artykuł Ciężki sprzęt w korycie Białej. Destrukcja rzeki w granicach miasta? WIDEO powstał dzięki Czytelnikowi, który poinformował portal o pracach prowadzonych w okolicy większego wodospadu na rzece Białej, 200 m powyżej hotelu Vienna. - Wody Polskie niszczą naszą rzekę Białą, nie odławiając ryb. Drugi dzień destrukcji. Wczoraj się dowiedziałem, że inwestorem owych prac jest nikt inny, jak Wody Polskie - napisał nasz Czytelnik. Do maila dołączył sugestywne zdjęcia.
Remont skarpy brzegowej
O wyjaśnienia zwróciliśmy się do PGW Wody Polskie, które zleciło wykonanie prac w korycie rzeki Białej. Z odpowiedzi udzielonej nam przez Tomasz Bielę z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach wynika, że roboty prowadzono w ramach zadania „Likwidacja wyboi dennych oraz wyrwy w skarpie brzegowej w obrębie jazu Kusia w km 19+455 rzeki Białej w m. Bielsko-Biała g. Bielsko-Biała”. Obejmowały one remont zniszczonych umocnień, czyli skarpy brzegowej. Przekazanie terenu nastąpiło 1 czerwca i tego samego dnia wykonawca powiadomił drogą elektroniczną Polski Związek Wędkarski w Katowicach o planowanym nazajutrz terminie rozpoczęcia robót.
- Przed przystąpieniem do wykonania robót spełnione zostały warunki konieczne dla poszanowania środowiska, określone przez PZW, w tym m. in. wyposażenie w olej biodegradowalny koparek wykorzystanych do przeprowadzenia prac - czytamy w piśmie z PGW Wody Polskie. - Informacja o zastosowaniu wspomnianych olejów została wysłana jeszcze tego samego dnia do siedziby PZW w Katowicach. W trakcie prac zostały również zachowane wszelkie zasady bezpieczeństwa, dzięki czemu siedliska wodnych zwierząt nie zostały zniszczone, w tym nie odnotowano przypadków śniętych ryb.
Palisada została rozebrana
Wody Polskie w Gliwicach potwierdziły, że w trakcie robót PZW w Katowicach zgłosiło zastrzeżenie dotyczące palisady przy przepławce uniemożliwiającej przepływ ryb. Miała ona być wykonana tylko w obrębie płyty wypadowej jazu, ale nie zostało to uzgodnione z inspektorem nadzoru. W związku z tym wykonawca zgodnie z zaleceniem PZW rozebrał palisadę. Nie były natomiast prowadzone prace związane z pogłębianiem koryta.
Jak wynika z informacji wykonawcy, roboty zostały już zakończone. Planowane jest jeszcze wykonanie drobnych prac porządkowych, do których nie będzie konieczne użycie sprzętu.
bb
Oceń artykuł:
24 3Komentarze 10
Druga sprawa to regulacja. Zapominamy że rzeka to nie kanał którym ma woda jak najszybciej spłynąć. Jeśli chcemy, żeby były w niej ryby to one muszą mieć miejsca w których będą sobie mogły żyć. Potrzebne są kamyczki za którymi się można skryć. Jakieś trawy czy glony, itp itd. Równanie i betonowanie powoduje że pod wodą jest po prostu pustynia.

Klauzula informacyjna ›