Miasto nie będzie rozwijało sieci stacjonarnych urządzeń do sprzedaży biletów MZK - to odpowiedź na wniosek radnego Maksymiliana Prygi, który chciał zainstalowania biletomatu na osiedlu Langiewicza. Jak wyjaśnia wiceprezydent Piotr Kucia, aktualnie więcej biletów komunikacji miejskiej sprzedaje się przez aplikacje mobilne niż przez całą sieć biletomatów.

Na bielskim os. Langiewicza brakuje sklepów i kiosków, gdzie można byłoby kupić bilet komunikacji miejskiej - przekonuje Maksymilian Pryga. Dlatego radny klubu Jarosława Klimaszewskiego zwrócił się do władz Bielska-Białej z interpelacją, w której wnosi o zabezpieczenie środków na montaż biletomatu na terenie osiedla. Jego zdaniem, wielu mieszkańców Langiewicza korzysta z komunikacji miejskiej i ma problem z zakupem biletów.

Wniosek radnego nie doczeka się realizacji. Jak w odpowiedzi na interpelację poinformował wiceprezydent miasta Piotr Kucia, samorząd nie będzie rozwijał sieci stacjonarnych urządzeń do sprzedaży biletów. - Nie planuje się ich instalacji w nowych lokalizacjach - czytamy. Dlaczego? W marcu poprzez aplikacje mobilne zakupiono ponad 81 tys. biletów MZK. To o ponad 6,1 tys. sztuk więcej niż przez całą sieć 23 biletomatów w tym samym czasie.

Z odpowiedzi na wniosek radnego dowiadujemy się również, że aplikacje mobilne odpowiadają już za 25 proc. ogółu sprzedaży biletów komunikacji miejskiej w Bielsku-Białej i jak można przypuszczać, liczba ta z pewnością będzie wzrastać. Dodatkowo od 15 kwietnia bilety ponownie sprzedają kierowcy, a MZK prowadzi postępowanie w sprawie instalacji mobilnych kasowników we wszystkich autobusach i uruchomienie e-sklepu, w którym kupować będzie można bilety miesięczne.

Początkowo wyłonienie wykonawcy w przetargu ogłoszonym na początku lutego planowano na marzec, ale otwarcie ofert kilkukrotnie przekładano. Aktualnie termin składania ofert został przesunięty na 4 maja. Szczegółowo warunki przetargu opisywaliśmy w artykule Pasażerowie MZK długo na to czekali. Bilety będzie można kupić w autobusie.

bak