Z końcem kwietnia przychodnia zdrowia w pobliżu bielskiej elektrociepłowni zakończy działalność. To problem dla ok. 1300 pacjentów centrum medycznego „Energetyków”, którzy listownie informowani są o konieczności znalezienia sobie nowego lekarza. Jaka jest przyczyna likwidacji przychodni? PZU Zdrowie, które jest właścicielem spółki prowadzącej poradnię, nie odpowiedział na nasze pytania. Personel zwrócił się z prośbą o pomoc do wiceministra Stanisława Szweda.

Przychodnia zdrowia przy ul. Tuwima w Bielsku-Białej działa od ok. 60 lat. Z relacji najstarszych pacjentów wynika, że jej powstanie zbiegło się w czasie z rozpoczęciem budowy pobliskiej elektrociepłowni, stąd jej nazwa „Energetyków”. Dla wielu mieszkańców pobliskiego osiedla informacje o likwidacji poradni zdrowia jest dużym zaskoczeniem i jeszcze większym problemem.

Muszą poszukać sobie nowej poradni

- Z dniem 30 kwietnia br. przestaje funkcjonować poradnia podstawowej opieki zdrowotnej w ramach kontaktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Zakończenie działalności poradni lekarza POZ wynika z planowanej likwidacji przychodni przy ul. Tuwima 2 w Bielsku-Białej - czytamy w piśmie, które otrzymują pacjenci zapisani do lekarza POZ w centrum medycznym „Energetyków”. List, który widziała redakcja, adresowany jest do jednego z pacjentów. Widnieje na nim data 18 marca.

Dalej pacjent został poinformowany, że w związku z zamknięciem poradni konieczne jest złożenie deklaracji wyboru świadczeniodawcy z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej, a także lekarza, pielęgniarki lub położnej POZ - w skrócie każdy pacjent we własnym zakresie musi poszukać sobie teraz nowej poradni, w której będzie się leczył. W prawym górnym rogu pisma widnieje logo spółki PZU Zdrowie, która jest większościowym udziałowcem spółki prowadzącej przychodnię "Energetyków".

Jak dowiedział się portal, pismo z prośbą o interwencję i wstrzymanie likwidacji przychodni trafiło 23 marca do wiceministra rodziny i polityki społecznej Stanisława Szweda. Podpisało się pod nim siedmiu pracowników poradni, m.in. lekarze i pielęgniarka. W liście do parlamentarzysty z Bielska-Białej czytamy, że uzasadnieniem decyzji o likwidacji poradni zdrowia była „nierentowność placówki”, a 70 proc. pacjentów poradni „Energetyków” to osoby starsz urodzone w latach 1920-40.

Wielokrotnie zmiany zarządu spółki

- Do tej pory byliśmy uspokajani i zapewniani o rozwoju, jak również o bezpieczeństwie naszych pacjentów w ciągłości opieki medycznej (…). Od lat nie było żadnych znaczących inwestycji, całkowity brak zainteresowania, jeśli chodzi o zatrudnienie koniecznego personelu. Zespół wielokrotnie, osobiście przedstawiał oferty pracy osób wykwalifikowanych i chętnych do współpracy. Nigdy nie doszło do spotkania ani rozmów z potencjalnymi kandydatami - piszą pracownicy.

Personel zapewnia, że przedstawiał różne możliwości rozwoju przychodni, ale rozmowę utrudniały wielokrotnie zmiany zarządu spółki. - Dla nas wiązało się to tylko ze słownymi deklaracji poprawy kondycji poradni. Chcemy zaznaczyć dobitnie, że mamy tu na względzie dobro naszych starszych i w większości niemobilnych pacjentów - piszą pracownicy centrum medycznego „Energetyków”. Jak dotąd, personel przychodni nie otrzymał odpowiedzi od wiceministra Szweda. 29 marca portal przesłał do biura prasowego PZU pytania ws. likwidacji poradni. Odpowiedzi nie otrzymaliśmy. Czytaj AKTUALIZACJA.

Bartłomiej Kawalec