Okres przedświąteczny to czas oszustów nie tylko w Bielsku-Białej. Łupem złodziei padają oszczędności i dane wrażliwe. Jedną z metod, które są w ostatnich dniach najczęściej stosowane przez oszustów w naszym mieście i powiecie bielskim jest nakłanianie do instalowania aplikacji AnyDesk, umożliwiającej kontrolę nad urządzeniami, a w konsekwencji dostęp do bankowości mobilnej. Należy też uważać na fałszywe linki na serwisach aukcyjnych oraz telefoniczne podszywanie się pod pracownika banku, który wyłudza dane wrażliwe. Podajemy szczegóły tych zdarzeń!

Ostatniego dnia listopada doszło w Bielsku-Białej aż do pięciu prób wyłudzenia danych bankowych. Oszust podający się za pracownika poczty wypytywał telefonicznie o informacje, które posłużyć miały do zaciągnięcia pożyczki online. To dowód, że jak co roku w okresie przedświątecznym złodzieje nie śpią i z dnia na dzień spodziewać się można kolejnych ataków.

W najbliższym czasie będą bardziej aktywni

- Zawsze w okresie przed świętami widoczny jest wzrost aktywności oszustów. Poza wymienionymi przykładami Komenda Miejska Policji w Bielsku-Białej odnotowała w ostatnich dniach wiele oszustw tzw. metodą na OLX. W ciągu ostatniego tygodnia na terenie miasta i powiatu pokrzywdzonych w ten sposób zostało kilka osób. Straty w wyniku nieautoryzowanych transakcji wyniosły kilkanaście tysięcy złotych. Oszustom nie brakuje pomysłów i nie ulega wątpliwości, że w najbliższym czasie będą jeszcze bardziej aktywni - mówi asp. szt. Roman Szybiak, oficer prasowy KMP w Bielsku-Białej.

Ofiarami oszustów coraz częściej są osoby młodsze. Trudno bowiem seniorem nazwać ok. 50- letniego bielszczanina, który 16 listopada stracił ponad 7,5 tys. zł, wchodząc na fałszywą stronę popularnego serwisu aukcyjnego. Tutaj nie ma zasady. Wszyscy coraz częściej kupujemy za pośrednictwem internetu, także prezenty dla bliskich na święta. Tak więc oszukanym może zostać każdy z nas. Jak rozpoznać oszusta? Jak się przed nim bronić?

- Oszuści mają mnóstwo wypracowanych sposobów, w większości są to metody opanowane do perfekcji. A to wnuczek miał wypadek i potrzebuje pilnie zapłacić znaczną kwotę łapówki, aby wypuszczono go z aresztu, a to pracownik banku dzwoni i prosi o podanie danych do logowania lub przelanie pieniędzy na specjalny rachunek bankowy albo fałszywy policjant prosi o przekazanie gotówki w ramach tajnej akcji służb specjalnych. Kwoty najczęściej sięgają kilkudziesięciu tysięcy złotych. Tak naprawdę oszusta zadowoli każda kwota, niejednokrotnie osoby padające ich ofiarą są wręcz proszone o wzięcie pożyczki. Należy przede wszystkim pamiętać, że policjant nigdy nie poprosi nas o pieniądze, a pracownik banku nigdy nie będzie prosił nas o przelew. Nie podawajmy więc danych bankowych ani tożsamości. Natomiast, jeśli ktoś podaje się za naszą rodzinę, warto do tej rodziny zadzwonić i potwierdzić informacje. W przypadku działań w internecie, w tym sprzedaży internetowych, nie klikajmy w wysyłane do nas linki, nie instalujmy na życzenie obcej osoby jakichkolwiek aplikacji, które mogą posłużyć później do przejęcia kontroli nad naszym urządzeniem. Policja zaleca też używanie sprawdzonych programów antywirusowych - tłumaczy oficer prasowy KMP w Bielsku-Białej.

Biorą wszystko, co jest w zasięgu ich ręki

W ostatnich tygodniach głośno było o szajce złodziejek grasujących na terenie Bielska-Białej, których ofiarą padła 84-letnia mieszkanka ul. Akademii Umiejętności (o szczegółach pisaliśmy w artykule Szajka złodziejek grasuje w Bielsku-Białej. Jedna jest niską, tęgą blondynką). To jeden z sygnałów świadczących o tym, że również staromodna - można by rzec - kradzież mieszkaniowa to wciąż aktualny temat.

- Policjanci prowadzą profilaktykę nie tylko wśród seniorów. W wielu przypadkach złodzieje działają na zasadzie „co się da, to ukradnę”. Podkradają się do drzwi mieszkania, „klamkują”, jeśli uda się wejść, to biorą co tylko jest w zasięgu ich ręki. Dlatego przypominamy, aby nie zostawiać wartościowych rzeczy w przedpokoju i by bezwzględnie zamykać drzwi na klucz nawet wtedy, gdy wychodzimy tylko na chwilkę do sąsiada. Podobnie jak było w przypadku seniorki ze Złotych Łanów kilka tygodni temu, zdarza się, że mamy do czynienia z kradzieżą zaplanowaną, w której bierze udział kilka osób. W takiej sytuacji bezwzględnie nie wpuszczajmy obcych do domu. Lepszym rozwiązaniem jest wyjście na klatkę schodową, rozmowa na zewnątrz. W przypadku kiedy ktoś próbuje wejść do mieszkania, podając się np. za gazownika lub kominiarza, warto potwierdzić wiarygodność firmy, dla której rzekomo pracuje. Wszelkie wymiany czy przeglądy są zazwyczaj odpowiednio wcześnie zapowiedziane przez spółdzielnię. Jeśli więc wykonamy telefon w celu upewnienia się, złodziej zapewne zostanie już spłoszony. Nie wolno obcej osoby, którą zaprosimy do siebie, spuszczać z oka, zostawiać bez nadzoru. I podstawowa zasada - nie można trzymać kosztowności w jednym miejscu. Kto może sobie na to pozwolić powinien zakupić sejf, koniecznie przymocowany do ściany, a kto nie, lepiej, aby w kwestii oszczędności zaufał bankowi - przestrzega aspirant Roman Szybiak.

Jak podaje bielska policja, w ostatnich dniach jedną z metod najczęściej stosowanych przez oszustów w Bielsku-Białej i powiecie bielskim jest nakłanianie do instalowania aplikacji AnyDesk, która umożliwia przestępcy kontrolę nad urządzeniami, a w konsekwencji dostęp do bankowości mobilnej. Należy też uważać na fałszywe linki na serwisach aukcyjnych oraz telefoniczne podawanie się za pracownika banku, który wyłudza dane wrażliwe.

Adam Kanik