Komunikaty nadawane w autobusach MZK w sprawie obowiązku zakrywania ust i nosa będą w dalszym ciągu emitowane - zapowiedział wiceprezydent Piotr Kucia. Urzędnik przypomina, że obowiązek ten wynika z przepisów prawa, a odpowiedzialna postawa społeczna polega na trosce o zdrowie własne, ale także innych osób. To odpowiedź na petycję w sprawie zaprzestania emitowana komunikatów, którą w ostatnich dniach złożono do Ratusza.

Petycja z protestem przeciwko komunikatom w autobusach dotyczącym obowiązku zasłaniania ust i nosa trafiła na początku października do Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej. Jej autor przedstawiający się jako psycholog porównuje komunikaty do „niemieckiej szczekaczki wojennej”. - Jakie są podstawy naukowe wysyłania tego komunikatu? Kto dał wam władzę tak głębokiej ingerencji w mózgi klientów? Według mnie, jest to sianie paniki, zastraszanie i mobbing - przekonywał.

Protest przeciwko komunikatom w autobusach. „Na wzór niemieckiej wojennej szczekaczki”

Na petycję odpowiedział wiceprezydent Piotr Kucia. - Celem komunikatów głosowych oraz wizualnych jest przypominanie pasażerom o obowiązku zakrywania ust i nosa podczas podróży środkami komunikacji w okresie pandemii koronawirusa SARS-CoV-2. Obowiązek ten wynika z przepisów prawa - podkreśla urzędnik, który powołuje się na ustawę o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi oraz rozporządzenie Rady Ministrów z maja 2021 ws. ograniczeń i zakazów w związku ze stanem epidemii.

- Oprócz respektowania przepisów prawa istotne jest także prezentowanie odpowiedzialnej społecznie postawy dbania nie tylko o własne zdrowia, ale także zdrowie osób z bliższego oraz dalszego otoczenia (tj. pozostałych pasażerów). Dlatego też nadal podejmowane będą stosowne działania prewencyjne, a co za tym idzie przedmiotowe komunikaty będą w dalszym ciągu emitowane w pojazdach komunikacji miejskiej w Bielsku-Białej - kończy wiceprezydent Piotr Kucia.

bak

Foto: Urząd Miejski w Bielsku-Białej