Służby miejskie uporządkują teren na pętli autobusowej na osiedlu Beskidzkim, ale w budżecie Bielska-Białej nie ma środków na gruntową przebudowę jej infrastruktury drogowej - twierdzi wiceprezydent Przemysław Kamiński. Opłakany stan pętli przedstawił w interpelacji radny Roman Matyja.

- Z przykrością muszę stwierdzić, że wygląd i stan pętli autobusowej przy ul. Babiogórskiej jest niereprezentatywny, a wręcz odstraszający. Ubytki i pęknięcie w asfalcie i w betonowych nawierzchniach wysepek autobusowych stwarzają niebezpieczeństwo dla pasażerów. Dodatkowo nieuporządkowana zieleń wokół zajezdni i wyrastającego z chodników oraz asfaltu kępki trawy i chwastów negatywnie wpływają na wygląd otoczenia - opisywał Roman Matyja (zob. nasz artykuł TUTAJ).

Na interpelację radnego odpowiedział wiceprezydent Przemysła Kamiński. - Pętla przy ul. Babiogórskiej na osiedlu Beskidzkim ze względu na występującą różnorodność nawierzchni oraz ogólny zły stan techniczny wymaga kompleksowej przebudowy, a co za tym idzie dodatkowych dużych nakładów finansowych. Realizacja zielonego przystanku będzie możliwa przy przebudowie całej pętli.

Ze względu na pandemię oraz w związku z zamrożeniem większości działów gospodarki miasto Bielsko-Biała wprowadziło plan ograniczenia wydatków bieżących oraz majątkowych, dlatego zakres prac remontowych został dostosowany do wysokości posiadanych środków budżetowych. - Koszenie traw oraz ogólny porządek został zlecony służbom. Po ustabilizowaniu sytuacji finansowej w kraju i mieście zadania rozbudowy pętli będzie brane pod uwagę przy tworzeniu budżetu - zapewnia wiceprezydent Kamiński.

bak