W czwartkowym głosowaniu w sprawie udzielenia wotum zaufania prezydentowi Jarosławowi Klimaszewskiemu nie uczestniczył tylko jeden radny z klubu PiS. Z systemu do głosowania wylogował się radny Marcin Litwin, który nie chciał łamać narzuconej dyscypliny klubowej. - Z trzech powodów nie mogłem zagłosować tak, jak moi koledzy z PiS - wyjaśnia.

Na czwartkowej sesji absolutoryjnej radny Konrad Łoś przez kilkadziesiąt minut punktował krytyczne obszary funkcjonowania miasta. Przewodniczący klubu PiS wytykał prezydentowi Bielska-Białej zły stan dróg lokalnych i osiedlowych, nadmierne i szybkie zadłużanie miasta, brak skutecznej polityki zatrzymywania młodych ludzi w mieście oraz - jak co roku - zaniedbania w zakresie budownictwa komunalnego. 5 z 6 obecnych na sesji radnych PiS zagłosowało przeciwko udzieleniu Jarosławowi Klimaszewskiemu wotum zaufania.

Nie chciał łamać dyscypliny

Wyłamał się tylko Marcin Litwin, który w momencie głosowania wylogował się z systemu i chociaż był obecny na sesji Rady Miejskiej, nie wziął udziału w głosowaniu. Jak argumentował w trakcie sesji, nie zgadza się z negatywną oceną działania prezydenta miasta przedstawioną przez radnego Konrada Łosia, ale nie chce łamać dyscypliny głosowania narzuconej przez klub.

W rozmowie z portalem Litwin przyznał, że radnych PiS obowiązywała dyscyplina. - Szanuję swoich klubowych kolegów i koleżankę, dlatego nie wziąłem udziału w głosowaniu. Mógłbym zgodzić się na wstrzymanie od głosu, ale nie mogłem zagłosować przeciwko wiedząc, jak bardzo trudna była sytuacja epidemiologiczna w zeszłym roku. To mocno przełożyło się na finanse budżetu państwa oraz samorządów - tłumaczy Marcin Litwin.

Zadecydują mieszkańcy

Drugim powodem absencji w głosowaniu była krytyka pomysłu budowy spalarni odpadów. - Koledzy z klubu mocno krytykują ten pomysł, a ja jestem dużo bardziej ostrożny. Oczekuję na decyzję środowiskową wydaną przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Katowicach, a następnie zgodnie z deklaracjami, głos w tej sprawie w referendum oddamy mieszkańcom. To oni zadecydują - słyszymy.

Inną ważną sprawa było przystąpienie przez bielski samorząd do Społecznej Inicjatywy Mieszkaniowej polegającej na budowie mieszkań pod wynajem dla osób oczekujących na przydział lokalu komunalnego (szczegóły czytaj TUTAJ). - Prezydent Klimaszewski podjął decyzją o przystąpieniu do SIM-ów. To idea, za którą stoi partia Porozumienie, o którą zabiegaliśmy i wszystko wskazuje na to, że projekt będzie realizowany w Bielsku-Białej - kończy radny Marcin Litwin.

Bartłomiej Kawalec