Prezydent Jarosław Klimaszewski nie zamierza wyciągać konsekwencji wobec swojego zastępcy Piotra Kuci, który po zakończeniu oficjalnego spotkania w sprawie budowy instalacji termicznego przekształcania odpadów użył niecenzuralnych słów. - Kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem - czytamy w odpowiedzi na interpelację radnego Konrada Łosia.

O incydencie opinia publiczna dowiedziała się w połowie kwietnia. Informowaliśmy wtedy, że po ostatnim posiedzeniu Rady Interesariuszy ws. budowy instalacji termicznego przetwarzania odpadów w Bielsku-Białej w niecenzuralny sposób na temat dyskusji z jednym z uczestników rady wyraził się wiceprezydent Piotr Kucia. Mieszkaniec poczuł się tymi słowami urażony (czytaj TUTAJ).

Na podstawie naszej publikacji radny Konrad Łoś złożył interpelację do prezydenta Bielska-Białej, w której pytał m.in. czy wiceprezydent Kucia zostanie ukarany. Z odpowiedzi, jakiej udzielił Jarosław Klimaszewski wynika, że o żadnej karze nie może być mowy. Prezydent uznał, że do wygłoszenia uwagi doszło po zakończeniu, a nie w trakcie spotkania oraz że słowa nie były skierowane do konkretnej osoby, lecz wyrażały odczucia urzędnika.

- Informuję, że w myśl biblijnej zasady, że „kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem” nie zamierzam wyciągać wobec swojego zastępcy żadnych konsekwencji - poinformował prezydent miasta.

bak