Śledztwo w sprawie pięciu policjantów: zatrzymanym nie jest pracownik Kroniki Beskidzkiej
Sosnowiecka prokuratura nie udziela informacji w sprawie bielskich policjantów, którym pod koniec marca postawiono zarzut przekroczenia uprawnień. Chodzi o śledztwo, w którym zatrzymano czterech funkcjonariuszy KMP w Bielsku-Białej, komendanta posterunku oraz osobę prywatną. Wydawnictwo Prasa Beskidzka zastrzega, że zatrzymana osoba cywilna nie była i nie jest pracownikiem spółki.
Do zatrzymania czterech policjantów wydziału ruchu drogowego KMP w Bielsku-Białej, komendanta jednego z posterunków podlegającego pod bielski garnizon i osoby cywilnej doszło 30 marca (informowaliśmy o tym w artykule Zatrzymanie pięciu bielskich policjantów. Zarzut: przekroczenie uprawnień). Zatrzymanym postawiono zarzut przekroczenia uprawnień oraz zastosowano wobec nich m.in. poręczenie majątkowe i dozór policyjny. Szef bielskiej policji insp. Krzysztof Herzyk zawiesił policjantów w czynnościach służbowych i wszczął wobec nich postępowania dyscyplinarne.
Organa ścigania są wyjątkowo wstrzemięźliwe w informowaniu mediów o postępach w śledztwie. Jak dowiedział się portal, w sprawie nie będzie dodatkowych komunikatów ze strony policji. Na pytania nie odpowiada także Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu. - Śledztwo prowadzone jest w oparciu o materiały niejawne - wyjaśnia prokurator Waldemar Łubniewski, rzecznik prasowy sosnowieckiej prokuratury. Śledczy zastrzegają, że sprawa ma charakter rozwojowy i możliwe są kolejne zarzuty oraz zatrzymania.
Nieoficjalnie wiadomo, że zatrzymana osoba cywilna jest pracownikiem lokalnych mediów. Wydawnictwo Prasa Beskidzka zastrzega, że osoba ta nie była i nie jest pracownikiem spółki.
bak
Oceń artykuł:
21 10