W kilka godzin ich dorobek ulotnił się wraz z dymem. Rodzina w niezwykle trudnej sytuacji
Z pożarem zakładu produkcyjnego w Bielowicku k. Bielska-Białej walczyło kilka dni temu aż czternaście zastępów pożarnej. Niestety, zakład spłonął niemal doszczętnie, straty sięgają kilkuset tysięcy złotych. Poszkodowana rodzina z dnia na dzień straciła podstawowe źródło utrzymania. Od wczoraj każdy może im pomóc stanąć na nogi.
- Czternaście zastępów straży pożarnej uczestniczyło w gaszeniu pożaru dużego zakładu produkcyjnego w Bielowicku. Spłonęła część zakładu wraz z maszynami do przetwórstwa tworzyw sztucznych - napisaliśmy we wtorek w środku nocy w artykule Pożar dużego zakładu. Strażacy dowozili wodę z pobliskiego stawu - film. Dziś poszkodowana rodzina próbuje podnieść się na nogi, ale w sytuacji pandemicznej wyjście z krytycznej sytuacji będzie niezwykle trudne. Pomóc im mogą ludzie dobrej woli w formie internetowej zrzutki.
- W nocy dnia 23.03.2021 roku około godz. 2:00 przedsiębiorstwo naszego taty znajdujące się w Bielowicku koło Bielska-Białej stanęło w ogniu. Wystarczyło dosłownie kilka godzin, by cały dorobek życia ulotnił się wraz z dymem. Straty są po prostu ogromne - sięgające kilkuset tysięcy złotych - informuje córka właściciela zakładu.
Jak dowiedział się portal, zniszczenia wstępnie oszacowano na 600 tys. zł. W wyniku pożaru spaliła się m.in. hala produkcyjna, surowiec, maszyny produkcyjne i towar przeznaczony do sprzedaży. Na szczęście, nikomu nic się nie stało. W chwili wybuchu pożaru w budynku nikogo nie było.
- Sytuacja, przed którą została postawiona nasza rodzina jest niewyobrażalnie szokująca oraz ciężka zwłaszcza pod względem finansowym. Działalność prowadzona od kilkunastu lat przez naszego tatę - człowieka sumiennego, o dobrym sercu utrzymywała całą naszą rodzinę. Niestety, koszty odbudowy przedsiębiorstwa i pokrycia strat są ogromne, my jako córki, jeszcze uczące się chcemy w ramach naszych możliwości pomóc stanąć na nogi naszemu tacie. Zdecydowałyśmy o zorganizowaniu szybkiej zbiórki pieniędzy, która mamy nadzieję pomoże naszej rodzinie chociaż częściowo odbudować działalność i zacząć od nowa. Każdy nawet najmniejszy gest wsparcia ma ogromne znaczenie i daje szanse powrotu do normalności. Wierzymy w ludzi o dobrych sercach, którzy nas zrozumieją. Pokażmy, że każdy z nas zasługuje na drugą szansę! - czytamy na stronie zbiórki pod adresem TUTAJ.
Adam Kanik
Oceń artykuł:
23 2
Autor: Adam Kanik
Dziennikarz portalu www.bielsko.biala.pl

Klauzula informacyjna ›