Kolejną dobę notowane są w województwie śląskim rekordowe zakażenia koronawirusem. Wczoraj na konferencji prasowej o trudnej sytuacji w szpitalach na południu Polski mówił minister zdrowia Adam Niedzielski. Niewykluczona jest operacja „relokacji pacjentów” do placówek położonych w innych częściach kraju z udziałem LPR oraz wojska.

Ponad 29 tys. zakażeń koronawirusem potwierdzono w niedzielę w całym kraju, w tym ponad 4,6 tys. na terenie województwa śląskiego. W Bielsku-Białej ujawniono 307 przypadków, a w powiecie bielskim 246 zakażeń. Z każdym dniem sytuacja w szpitalach na południu kraju jest coraz trudniejsza, w szybkim tempie rośnie liczba pacjentów wymagających tlenoterapii i pomocy medycznej.

Wczoraj na konferencji prasowej o możliwej relokacji pacjentów do innych regionów mówił minister zdrowia Adam Niedzielski. - Razem z MSWiA oraz MON przygotowaliśmy ewentualny plan relokacji pacjentów z województwa śląskiego, który przy wykorzystaniu śmigłowców, samolotów będzie ewentualnie przewidywał transport pacjentów do innych regionów - mówił urzędnik.

Według danych Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach, na 4 tys. łóżek covidowych przygotowanych w szpitalach I, II i III poziomu zajętych jest ponad 3,4 tys. łóżek. - Tylko w ostatnim tygodniu baza łóżek została powiększona o tysiąc. Niezwykle ważną rolę odgrywa szpital tymczasowy w Katowicach. Jest przygotowany na 500 chorych - mówił wczoraj na briefingu wojewoda śląski Jarosław Wieczorek.

W najbliższych godzinach uruchomiony ma zostać drugi szpital tymczasowy w Pyrzowicach, wybudowany przez spółkę Węglokoks. Do 1 kwietnia baza łóżek w województwie śląskim zostanie powiększona do 4,8 tys. łóżek. W piątek dodatkowe 55 łóżek dla pacjentów z COVID-19 uruchomiono w Beskidzkim Centrum Onkologii-Szpitalu Miejskim w Bielsku-Białej (czytaj TUTAJ).

bak