Potrafią zaskoczyć
Są młodzi i utalentowani. Planują nagranie debiutanckiej płyty. Bielski zespół The Cue nie boi się konkurencji i ma pomysł na zaistnienie w muzycznym świecie. Jaki? Postanowiliśmy się tego dowiedzieć.
Daria Zalewska, Mariusz Wróbel, Dorian Działach i Tomasz Janson - to oni tworzą The Cue. Muzyka jest dla nich wielką pasją. Towarzyszyła im od dzieciństwa. - Już w przedszkolu próbowałem grać na gitarze - wspomina Mariusz. Podglądał kuzyna, który grał na tym instrumencie. Uczył się sam. - Teraz rzadko odstawiam gitarę na więcej niż jeden dzień - śmieje się chłopak. Jego idolem jest gitarzysta Joe Satriani. Miał okazję zobaczyć go na żywo podczas koncertu. - To było niesamowite przeżycie - relacjonuje młody muzyk.
W domu Darii, wokalistki grupy, zawsze rozbrzmiewał rock. Już jako uczennica szkoły podstawowej otrzymała od rodziców swoją pierwszą gitarę. Podobnie jak Mariusz sama uczyła się gry. Jej atutem jest również mocny głos. Dorian, najmłodszy członek zespołu, gra na perkusji od trzech lat. Co ciekawe, wspólnie z Tomkiem uczył się od Jarosława Grzybowskiego, dawnego perkusisty Golec uOrkiestry.
Recepta na sukces
- Odszedłem z poprzedniego zespołem. Chciałem udowodnić, że poradzę sobie w innej grupie. Tak powstało The Cue - wspomina basista Tomek. Z Mariuszem poznał się przez wspólnego znajomego. Chłopak razem z Darią grał już w innym zespole. Z czasem dołączył do nich Dorian. The Cue działa w takim składzie od 1, 5 roku. Każdy wnosi do zespołu coś innego. Muzycy podkreślają, że tym co wyróżnia ich grupę jest nieprzewidywalność. - Publiczność spodziewa się np. innego akordu niż my planujemy zagrać - tłumaczy gitarzysta. - Aranże są skomplikowane - dodaje Waldemar Działach - menadżer grupy. Podkreśla również, że młodzi muzycy odczuwają tremę przed występami. - Gdy już wyjdą na scenę to widać jednak, że estrada jest dla nich stworzona - mówi.
Zespół ma już swoje pierwsze demo. Nagrywali je w profesjonalnym studiu. - Zawsze marzyłem, żeby stanąć z gitarą za taką szybą i grać - śmieje się gitarzysta The Cue. Teraz czas na płytę. Muzycy chcieliby wystąpić również w programie "Must Be The Music". Uważają, że to dla nich wielka szansa na wypromowanie grupy. - W dzisiejszych czasach pokazanie się w telewizji to podstawa - zauważa menadżer.
Zagrają w finale!
Dużym wydarzeniem dla zespołu będzie występ w finale Kęckich Nocy Rockowych. Jest o co walczyć. Zwycięzcy będą mogli nagrać debiutancką płytę. - Sukcesem dla nas jest już jednak sam fakt, że dostaliśmy się do finału tej imprezy - stwierdza Mariusz. Wcześniej występowali m.in. w bielskim "Analog Cafe" i na Dniach Czechowic - Dziedzic. Planują również koncert w klubie Rudeboy i marzą o zagraniu na festiwalu Woodstock.
Członkowie The Cue ze swoją pasją chcą związać przyszłość. - Stawiam wszystko na muzykę - podsumowuje Dorian.
Tekst: Anna Bodzek
Foto: The Cue

Klauzula informacyjna ›