Do 8 marca w podziemiach bielskiej Willi Sixta można oglądać prace artystyczne wykonane z... patyków, gałęzi czy skorup wyrzuconych przez morze. Autor połączył je sznurkami i zachęca widza do wprawiania ich w ruch - niczym kukiełki w teatrze lalek.

Wystawa zatytułowana jest „Morze i archetypy”, a jej autorem jest rzeźbiarz i malarz Leszek Oprządek. Prezentowane obiekty i rzeźby są efektem jego corocznych pobytów w greckiej miejscowości Kokkino Nero. Artysta zbiera i wykorzystuje naturalne, zalegające na wybrzeżu drewniane naturalne formy, poddając znaleziska artystycznej interwencji. Ukształtowane przez warunki atmosferyczne fragmenty pni czy patyki formuje na nowo, tworząc sztukę łączącą nieświadome działanie przyrody ze świadomą interwencją człowieka. Wystawa ma w sobie lekkość, wywołuje uśmiech i wspomnienie śródziemnomorskich pejzaży, nasuwa też skojarzenia z rekwizytami teatru lalek.

Na ekspozycję składa się kilkadziesiąt niewielkich realizacji wykonanych z drewna – patyków i mniejszych gałęzi wyrzuconych przez morze – połączonych sznurkami, dających się animować. Artysta przedstawia także kilka rzeźb z betonu imitujących wielkie kłody drewna. Ekspozycję uzupełniają nawiązujące do natury minimalistyczne ceramiczne płaskorzeźby.

- W procesie twórczym sięgam po drewno, glinę, beton, ceramikę oraz materiały, które morze wyrzuca na brzeg – kawałki drzew, skorupy, łupiny, fragmenty przemysłowych konstrukcji – komentuje Leszek Oprządek. - Każdy z tych elementów niesie ze sobą ślad czasu, historię miejsca i energię natury. Przetwarzając je, nie dążę do całkowitego podporządkowania materii, lecz staram się wydobyć jej wewnętrzną strukturę, rytm i pamięć. Formy, które powstają, są często niedookreślone, otwarte na interpretację – mogą przywoływać skojarzenia z pradawnymi artefaktami, megalitami, organicznymi strukturami czy śladami działalności człowieka. Zależy mi na tym, by widz doświadczał tych obiektów nie tylko wzrokowo, ale również zmysłowo, odczytując ich ciężar, fakturę, miękkość lub szorstkość, a także relację pustki i pełni, wnętrza i zewnętrza.

Wystawa jest autorską propozycją dialogu między lokalnością a tym, co wspólne, archetypiczne i rozpoznawalne dla każdego odbiorcy, niezależnie od jego pochodzenia. 

Fot. Krzysztof Morcinek - BWA