Nieoczywiste prace bielskich plastyków
W bielskim Muzeum Historycznym – Zamku Książąt Sułkowskich trwa wystawa „Splecione światy”. Prezentowane są na niej prace 25 bielskich plastyków, którzy na przestrzeni lat byli nagradzani lub nominowani do nagrody Ikar.
Wystawa zorganizowana została z okazji przypadającego w tym roku 80-lecia bielskiego Okręgu Związku Polskich Artystów Plastyków. Pierwszą siedzibą artystów zrzeszonych w tej organizacji był właśnie Zamek Książąt Sułkowskich.
Coroczną Nagrodą Artystyczną Prezydenta Miasta Bielska-Białej – Ikar nagradzani są ludzie związani z szeroko pojętą kulturą, również plastycy. W ponad 30-letniej historii Ikarów (nagroda przyznawana jest od 1993 roku, a od 1995 roku nominacje są równoznaczne z wyróżnieniem) uhonorowanych przez kapitułę zostało 10 członków i członkiń ZPAP, a 15 otrzymało indywidualne nominacyjne wyróżnienia (niektórzy kilkakrotnie). Wśród laureatów znaleźli się: Alexander Andrzej Łabiniec, Jan Grabowski, Bronisław Krzysztof, Jerzy Zitzman, Alfred Biedrawa, Mieczysław Hańderek, Michał Kliś, Halina Gocyła-Kocyba, Zdzisław Kudła oraz Tadeusz Moskała. Wielu z nich to artyści już nieżyjący.

Wystawa „Splecione światy” jest wystawą bardzo różnorodną. Znajdujemy tu zarówno wątki realistyczne, jak i abstrakcyjne, magiczne, surrealistyczne czy symboliczne. Są pejzaże, portrety, martwe natury, metafory, ilustracje, tematyka alegoryczna, mitologiczna, religijna oraz zaangażowana w ekologię i aktualne problemy społeczne.
Prace są zróżnicowane również pod względem formy. Mamy tu zatem malarstwo sztalugowe, eksperymenty malarskie, rysunki, rzeźby, odbitki graficzne, plakaty, unikatowe obiekty i tkaniny artystyczne, a nawet filmy artystyczne i wyroby szeroko pojętego designu. - Zależało nam na tym, żeby pokazać nieoczywiste prace naszych twórców – mówi kuratorka wystawy Teresa Dudek Bujarek. - I rzeczywiście, wielu widzów zna tych autorów z zupełnie innej strony, a to, co my tu pokazujemy, jest dla nich swego rodzaju odkryciem.
Wśród prac są na przykład trzy rysunki Lecha Helwiga z cyklu „Mercedesy”. - Gdy przyjrzymy się dokładnie tym pracom, możemy zobaczyć, że w reflektorach i karoserii odbijają się różne krajobrazy. Jest tu zawarta cała opowieść o otoczeniu tych samochodów, a także zachwyt nad tymi starymi pojazdami – opowiada kuratorka.

Ciekawy i uderzający bogatą kolorystyką jest obraz Zdzisława Kudły „Pasieka”. Widzimy na nim pszczele ule usytuowane na obrzeżach wielkiego miasta. - Praca ta dotyka aktualnego tematu odchodzenia od betonu czy wielkich wieżowców, a zakładania ogrodów na dachach, miejskich pasiek czy innych przestrzeni przyjaznych dla owadów – wyjaśnia Teresa Dudek Bujarek.

Ciekawe są także rysunki Alexandra Andrzeja Łabińca „Głowa starca” i „Głowa staruszki”. - Jest to próba zmierzenia się z tematem starzenia się i odchodzenia. Artysta zwraca uwagę, że nie można wykluczać tej kwestii z naszej codzienności i udowadnia, że takie portrety mogą być piękne – mówi kuratorka. - Te prace są nieoczywiste także z tego względu, że Alexandra Andrzeja Łabińca znamy przede wszystkim jako scenografa oraz reżysera i dyrektora Teatru Lalek Banialuka, tymczasem tu prezentujemy jego rysunki.
Wystawę „Splecione światy” można oglądać do 28 września.

Kuratorka wystawy Teresa Dudek Bujarek











Oceń artykuł:
0 1
Klauzula informacyjna ›