Stare przedmioty, emocje i marzenia
Czarno-białe, klimatyczne, zaaranżowane artystycznie zdjęcia... przedmiotów znalezionych na targu staroci. Takie prace można obecnie oglądać w bielskiej Galerii Fotografii B&B.
Ich autorką jest Małgorzata Bilicka z Gdańska, a wystawa nosi tytuł „Reminiscencje”. Artystka jest prezesem gdańskiego okręgu Związku Polskich Artystów Fotografików oraz członkinią Gdańskiego Towarzystwa Fotograficznego. Interesuje ją metaforyczne obrazowanie codzienności, ilustrowanie przepływu myśli, dopytywanie przy pomocy procesu fotograficznego. - Jej twórczość jest przykładem tak zwanej fotografii autorskiej, osobistej, skierowanej do wewnątrz. Autorka nie dokumentuje zatem świata zewnętrznego, lecz próbuje uwiecznić emocje, przeżycia i marzenia człowieka – komentuje kurator Galerii B&B Inez Baturo. - Stosunkowo rzadko prezentujemy u nas tego typu twórczość konceptualną, ale czasami warto pokazać, że można na fotografię spojrzeć trochę z innej strony.
Zdjęcia Małgorzaty Bilickiej powstają w ten sposób, że podróżuje ona po Polsce i odwiedza targi staroci. - Wybiera na nich przedmioty, które w jakiś sposób na nią oddziałują, wydają się jej bliskie, coś jej przypominają, na przykład wydarzenia z dzieciństwa czy młodości – opowiada Inez Baturo. - Następnie fotografuje te przedmioty, dodając im własną aranżację. Wierzy, że w ten sposób przedłuża ich życie, bo mogą one dalej funkcjonować – tym razem na fotografii. A po drugie: uwiecznia swoje wspomnienia, które są czytelne tylko dla niej. Artystka nie opowiada nigdy o swoich przeżyciach kryjących się za poszczególnymi zdjęciami, zostawiając odbiorcom otwartą furtkę do znalezienia w nich czegoś dla siebie. Z premedytacją nie podpisuje też prac, aby właśnie dać widzom możliwość własnej interpretacji i nadawania im swoich emocji.
- Lubię zgubić się na targu ze starociami – opisuje sama autorka. - Między regałami zapomnianych marzeń i dawno wygasłych nadziei rezygnuję z poczucia czasu. Szukam porzuconych i niepotrzebnych już przedmiotów. Zabieram je ze sobą, aby na fotografiach dać im nowe życie – nową szansę w nierealnym, magicznym świecie, pełnym niedopowiedzeń.
Małgorzata Bilicka używa w swoich zdjęciach znaku o nazwie Dagaz. - To symbol harmonii, spokoju i pokoju. Jest on dla artystki bardzo ważny, bo wierzy, że w ten sposób przyczynia się do zharmonizowania świata – dodaje Inez Baturo.
Wystawa trwa do 5 listopada.







Klauzula informacyjna ›