Zaplątane struktury przypominające gęste podwodne rośliny, innym razem podobne do widzianych pod mikroskopem zwierzęcych albo ludzkich tkanek. Takie motywy dominują w obrazach Edyty Hul (na zdjęciu), prezentowanych obecnie w Galerii Bielskiej BWA.

Wystawa nosi tytuł „Coś jest w wodzie” i jest formą nagrody dyrektora Galerii Bielskiej BWA dla laureatki nagrody Grand Prix ubiegłorocznego, 46. Biennale Malarstwa Bielska Jesień. Edyta Hul zdobyła wówczas to prestiżowe wyróżnienie ex aequo z Karoliną Jarzębak i Adamem Kozickim. Warszawska artystka została doceniona przez jury „za obrazy zawieszone pomiędzy hipnotyzującą abstrakcją a pulsującym przedstawieniem flory”.

Edyta Hul maluje najczęściej na dużych formatach. Druga charakterystyczna cecha jej pracy twórczej to łączenie farb olejnych z gęstymi emaliami przemysłowymi, które rozlewają się po napiętym płótnie. Dzięki temu artystka osiąga intrygujący efekt wizualnej głębi i gęstości.

Tytuł wystawy – „Coś jest w wodzie” – nawiązuje do zagrożenia związanego z wyobrażeniem dna wody. – Nowe prace artystki obejmują cykle będące rezultatem poszukiwań, nawiązujących do krzyżujących się odmian i gatunków zwierząt, plączących się w wodzie roślin oraz cielesnych tkanek – komentuje Paulina Darłak, osoba kuratorska wystawy. - Mokre, nęcące przedstawienia liściastego dna, pod wpływem na przemian światła i ciemności, odgrywają ceremonialne choreografie dla nieprzewidywalnych żywiołów. Percepcja obrazu wymaga tu wyjścia poza nawyk poszukiwania form rozpoznanych, z oddali obserwujemy tylko niewyraźny zarys tego, co znajduje się pod powierzchnią. Uważne i bliskie wpatrywanie się w morfujące formy ujawnia zmysłowość kolejnych warstw obrazu. Proces twórczy jest dla Edyty Hul rytualnym transem, odurzeniem i próbą wyjścia poza ograniczenia ciała.

Źródłem inspiracji dla artystki jest sam proces twórczy. - Wystawa „Coś jest w wodzie” jest także labiryntem poszukiwania, czym może być malarstwo, w jaki sposób przestrzeń może służyć do pokazywania sztuki - dodaje Paulina Darłak.

Wystawa trwa do 27 października.

Fot. Magdalena Nycz