Wyczarowane igłą i nitką
Misternie wyhaftowane kwiaty, pejzaże, a nawet... żaby z bielskiej kamienicy „Pod Żabami” można podziwiać na wystawie prezentowanej w małej sali Galerii Sztuki Regionalnego Ośrodka Kultury w Bielsku-Białej.
Wystawa nosi tytuł „Rozhaftować Podbeskidzie”, a jej autorkami są artystka Beata Grim oraz uczestniczki prowadzonych przez nią warsztatów haftu. Odbywały się one w Regionalnym Ośrodku Kultury co tydzień - od października 2023 roku do lutego 2024 roku. Pod czujnym okiem Beaty Grim dziewiętnaście uczestniczek zgłębiało wiedzę na temat haftu i uczyło się praktycznego zastosowania tego rękodzieła. Miesiące spędzone na nauce zaowocowały między innymi powstaniem serduszek, będących przykładem haftu białego, oraz wielobarwnych kwiatów wyszytych na poletkach ćwiczebnych.
Beata Grim to rodowita bielszczanka, mistrzyni haftu. Dyplom mistrzowski uzyskała na Uniwersytecie Ludowym Rzemiosła Artystycznego w Woli Sękowej. Zajęciami plastycznymi interesowała się od najmłodszych lat, lecz dopiero w 2004 roku zaczęła pasjonować się haftem. Jest samoukiem, wiedzę zdobywała z książek i internetu. Odkąd zaczęła się jej przygoda z haftem, poszukiwała w nim swojego miejsca i siebie. Nie chciała odtwarzać, lecz tworzyć. Przełom nastąpił w 2019 roku, kiedy natrafiła na Szkołę Haftu Krystyny Duchniak. To dzięki niezwykłej mistrzyni i jej szkole uporządkowała swoją wiedzę i pogłębiła ją. Tytuł mistrzyni w zawodzie hafciarki uzyskała w 2023 roku. Potrafi posługiwać się wieloma technikami, lecz pozostaje wierna tej, którą poznała jako pierwszą, czyli technice haftu cieniowanego, niezwykle trudnej, opierającej się na intuicji. Tematy czerpie z otaczającej ją przyrody, architektury Bielska-Białej, wsi, lasów. Igłą maluje pejzaże, postacie, zwierzęta. Haftowanie to jej sposób na snucie opowieści o świecie.
Uczestniczki warsztatów w Regionalnym Ośrodku Kultury bardzo miło wspominają ten czas. - Nauczyłyśmy się różnych ściegów. Niektóre z nas miały już wcześniej jakieś doświadczenia z haftem, ale niektóre wcale. Na warsztaty przychodziły zarówno matki, jak i dzieci oraz babcie. Wspólnie zarażałyśmy się tą pasją, a nasza grupa się rozrastała. Więcej osób ukończyło warsztaty niż je zaczęło. Pani Beata miała dla nas ogromne serce i wielką cierpliwość, co w hafcie jest niezmiernie ważne - mówi Sabina Słowiak-Wandzel, jedna z uczestniczek warsztatów.
- Dotychczas miałam do czynienia z haftem krzyżykowym, który okazał się bardzo prosty w porównaniu z tym, czego nauczyła nas pani Beata Grim – mówi Agnieszka Lubos z Bielska-Białej, również uczestniczka warsztatów. - Niesamowite jest to, że w ciągu kilku miesięcy zrobiłyśmy tak olbrzymie postępy, zaczynając od podstaw. Uczyłyśmy się haftu płaskiego, zadziergiwanego i białego, aż w końcu mojego ulubionego cieniowanego. Myślę, że te dzieła są tak dopracowane i udane, ponieważ miałyśmy świetną nauczycielkę, panią Beatę, która potrafiła nas wesprzeć w trudnych chwilach, kiedy już prawie płakałyśmy nad jakąś pracą. Beata Grim to wspaniała artystka z tytułem mistrzowskim, wygrywająca konkursy ogólnopolskie, osoba naprawdę wyjątkowa.
Wystawa trwa do 30 sierpnia.
Na zdjęciu poniżej: Beata Grim (z prawej) i jedna z uczestniczek warsztatów Sabina Słowiak-Wandzel. Fot. Magdalena Nycz





Klauzula informacyjna ›