Raz, a porządnie
Najwyraźniej oba multipleksy stawiają tym razem na jakość, a nie na ilość - od dziś możemy zobaczyć dwie premiery na dużym ekranie.
"Bóg prosi, szatan karze", czyli gratka dla tych, co się lubią bać. Od dziś fani horrorów mogą przeżyć chwile grozy przy drugiej części "Ostatniego egzorcyzmu". Fabuła jest kontynuacją ostatnich scen pierwszej części tej amerykańskiej produkcji. Zbłąkana, przelękniona Nell Sweetzer (w tej roli Ashley Bell) zostaje znaleziona na pustkowiach Luizjany. W skutek doznania amnezji, kobieta nie pamięta ostatnich dramatycznych wydarzeń ze swojego życia. Wracając do Nowego Jorku, zamierza na nowo ułożyć sobie swój los. Jest jednak coś, co jej na to nie pozwoli. Zła moc, która niegdyś ją opętała, powraca ze zdwojoną siłą gotowa do nowego ataku. Ostatni egzorcyzm okazuje się być początkiem nieprawdopodobnego koszmaru, daleko wykraczającego poza ludzką wyobraźnię... Dość niskie noty internautów, choć są tacy, co mówią, że film jest lepszy od pierwszej części. Kto ma chęci - zapraszam do spoczęcia w wygodnym fotelu. Najlepiej we wtorek (Helios - bilety 18 zł normalny, 14 zł ulgowy) lub w środę (Cinema City - bilety 2D w cenie 14 zł, a na 3D za 17 zł).
Kino Helios przygotowało również animowany dokument o kawałku historii naszego kraju - polską 20-minutową produkcję "Warszawa 1935". Mamy szansę zobaczyć stolicę Polski z okresu dwudziestolecia międzywojennego. Swoją drogą ciekawe, czy czas trwania etiudy to przypadek. Film przeniesie nas na ulice Warszawy, architektonicznie dokładnie takich, jak za dawnych lat. Merytoryczną podstawą dla powstania cyfrowej rekonstrukcji były archiwalne zdjęcia stolicy dostępne w Archiwum Państwowym Miasta Stołecznego Warszawy. Honorowy patronat nad filmem objął pan Bogdan Zdrojewski, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Polskiego Komitetu do spraw UNESCO. Ceny biletów: normalny 15 zł, ulgowy 12 zł. To może być bardzo ciekawa etiuda, choć zdarzyło mi się oglądać animowaną historię Polski w technologii 5D - to był dopiero technologiczny wyczyn. Warto obejrzeć, ciekawa forma liźnięcia historii dla uczniów i studentów.
Co na topie? Wysoko notowany film o krótkim tytule ?Miłość?, czyli historia kobiety zaplątanej w trudną miłosną relację, która będzie skutkować wystawieniem jej małżeństwa na poważną próbę. W życie dwójki trzydziestolatków wkroczy ktoś, kto siłą rzeczy sprawi, że będą oni musieli jeszcze raz określić, czym jest dla nich ich uczucie. O tym, jak długą drogę przejdą i co właściwie oznacza dla nich słowo ?kochać? przekonacie się zasiadając przed dużym ekranem. Dobra pozycja, zmuszająca do refleksji własnej. Dostępny w Cinema City.
Dużym zainteresowaniem cieszy się także amerykańska produkcja ?Władza?. Miasto totalnie skażone wszelką niesprawiedliwością, czyli Nowy Jork i dwóch mężczyzn, którzy mają sobie coś do udowodnienia. Były gliniarz Billy Taggert szuka sposobu na naprawę błędów oraz wymierzenie wyroku na gościu, który kiedyś prawie go zniszczył, czyli Nicolasie Hostetlerze. Ten z kolei to burmistrz, będący jednocześnie najpotężniejszym człowiekiem w okolicy, który kiedyś wrobił Taggarta, gdy ten odkrył niewygodną dla Hostetlera prawdę. Długo oczekiwany film, doborowa obsada (Mark Wahlberg, Russell Crowe i Catherine Zeta-Jones) - warto zobaczyć.
Warta obejrzenia jest historia młodego Kazika, który miał szczęście urodzić się w dniu, w którym sławny piłkarz Kazimierz Deyna strzelił gola w meczu Polska-Portugalia, dając tym samym awans naszej jedenastce do finału mistrzostw świata w Argentynie (1978). ?Być jak Kazimierz Deyna? to film o marzeniach ojca Kazika, by stał się on tak sławny jak jego wielki imiennik. Ciepła, pełna pozytywnych emocji produkcja. Nie tylko dla kibiców.
Dla dzieci. Szczerze polecam fantastycznego ?Oza. Wielkiego i Potężnego? oraz ?Zambezię?. Oprócz tego pełna przygód opowieść o pradawnym sporze pomiędzy światem ludzi a światem strasznych olbrzymów, czyli ?Jack pogromca olbrzymów?. Wszystkie filmy wyświetlane są zarówno w technologii 2D jak i 3D, w godzinach porannych i popołudniowych.
Marta Kobus

Klauzula informacyjna ›