Ruszyła kampania edukacyjna Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji, dotycząca bezpieczeństwa dzieci w sieci. Jedną z poruszanych kwestii jest cyberprzemoc - problem dotykający ponad 21% młodych ludzi w Polsce. Czy rodzice mogą skuteczniej chronić dzieci przed agresją w Internecie?

Na kampanię Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji (MAC) składa się pięć filmów animowanych, promujących zasady bezpiecznego korzystania z Internetu. Cykl „Dzieciaka i Loco przygody w sieci” zwraca uwagę na problemy takie, jak wirusy, spam, łańcuszki, uzależnienia oraz cyberprzemoc. Wirtualna agresja dotyka już ponad 21% młodych ludzi korzystających z Internetu. To pokazuje, jak potrzebna jest kampania MAC, ale skłania też do odpowiedzi na pytanie - jak z tym problemem mogą sobie radzić rodzice?

- Cyberprzemoc jest ciężka do zidentyfikowania. Dzieje się najczęściej tam, gdzie dorośli jej nie widzą. Niestety jej skutki mogą być równie poważne, co w przypadku realnej agresji. Dlatego rodzice powinni baczniej obserwować miejsca, które dzieci odwiedzają w Internecie - mówi Karolina Stankiewicz, ekspert ds. bezpieczeństwa dzieci i rodziny w firmie Spy Shop.

Gdzie dochodzi do napiętnowania?
Do obśmiewania, obrażania i wykluczania dochodzi najczęściej na portalach społecznościowych. Cyberprzemoc przyjmuje formę publikacji ośmieszających zdjęć, filmów, obraźliwych komentarzy pod czyimś adresem, a nawet podszywania się oraz wysyłania wiadomości z pogróżkami.

- Dziecko będące obiektem takich ataków czuje się bardzo skrzywdzone i odtrącone. Potrzebuje wyraźnej pomocy, a jeżeli jej nie otrzyma mogą u niego wystąpić stany depresyjne, których skutki bywają bardzo poważne - mówi Karolina Stankiewicz.

Internet społecznościowy roi się od przykładów agresji, która ze świata realnego przenosi się do wirtualnego. Popularny portal Youtube.com zawiera dziesiątki, jeżeli nie setki filmów, które przedstawiają np. sceny obrażania innych uczniów w czasie szkolnej przerwy lub nawet zastraszania i pobić. Większość z nich łączy fakt, że zostały zarejestrowane telefonami komórkowymi lub innymi urządzeniami mobilnymi. Wykorzystywanie nowoczesnych gadżetów do popularyzacji agresji nie jest rzeczą nową. Młodzież z USA oraz krajów Europy Zachodniej spopularyzowała kilka lat temu zjawisko nazywane happy slapping. Ta niewinna nazwa była niczym innym, jak określeniem napaści na przypadkowe osoby, rejestrowanych telefonami komórkowymi w celu pochwalenia się nimi w sieci. Niebezpieczny, lecz marginalny trend szybko stał się poważnym problemem w niektórych stanach USA oraz Wielkiej Brytanii, gdzie wymagane było podjęcie odpowiednich działań policji. Najpoważniejszym skutkiem owej „mody” okazał się fakt, że cierpienie ofiar trwało nie tylko w momencie ataku, ale również w czasie, gdy filmiki były publikowane w sieci.  

- Dziś agresja może mieć charakter długofalowy. Cyberprzemoc cechuje się tym, że do jej doświadczania nie potrzeba stałego kontaktu z oprawcą. To z tego powodu jej zwalczanie wymaga stałej kontroli nad tym, jak nasze dzieci funkcjonują w sieci - tłumaczy Karolina Stankiewicz.

Dyskretna obserwacja
Jak mogą to robić rodzice? Przede wszystkim muszą przykładać większą uwagę do tego, co ich dzieci zamieszczają w sieci, jakie nawiązują tam kontakty oraz jak wyglądają ich stosunki z rówieśnikami. Warto też znać treści zdjęć i filmików przechowywanych w pamięciach telefonów i na dyskach twardych komputerów.

- Można to robić klasycznymi metodami, ale lepiej skorzystać ze specjalnych aplikacji monitorujących na komórki i smartfony. Takie programy do kontroli rodzicielskiej dają zdalny i dyskretny dostęp do filmów, zdjęć oraz wiadomości zarówno na dysku komputera, jak i w pamięci telefonu - mówi Karolina Stankiewicz. - Dane pozyskiwane są w formie raportów - generowanych automatycznie i dostarczanych na adres e-mail ustalony przez rodzica.

Równie ważna, jak kontrola jest szczera rozmowa. Powinna dotyczyć tego, jak zachowywać się w przypadku kontaktu z cyberprzemocą, ale też stanowić ostrzeżenie przed uczestniczeniem w takich praktykach. Dziecko musi wiedzieć, że nawet dalsze przekazywanie obraźliwych materiałów, niesie ze sobą poważne konsekwencje.

db