Wczoraj już po raz 73. na Bielskiej Scenie Kabaretowej zagościli znani i lubiani artyści, doprowadzając widzów niemal do łez.

Na dobry początek Grzegorz Poloczek (kabaret Rak) tłumaczył dlaczego kobiety chodzą w futrach. Olga Łasak wystąpiła we fragmencie swojego spektaklu dyplomowego oraz w piosence Jacquesa Brela "Flamandowie". Kuba Abrahamowicz, Tomasz Lorek, Adam Myrczek, Rafał Sawicki oraz Sławomir Miska przedstawili fragment ?Latającego Cyrku Monty Pythona? w reż. Witolda Mazurkiewicza. Jako gwiazda wieczoru wystąpił Ireneusz Krosny.

Kolejny wieczór kabaretowy na bielskiej scenie 18 lutego.

Tekst i foto: Roman Anusiewicz