Tegoroczna edycja Fermentów powoli dobiega do końca, ale niedzielna Rewia Kabaretowa potwierdziła, że jest to jeden z najmocniejszych punktów całego wydarzenia. Kilka godzin intensywnego programu dostarczyło widzom rozrywki na najwyższym poziomie, prezentując szeroki przekrój sceny satyrycznej.

To nie było zwykłe spotkanie z humorem, ale jazda bez trzymanki, która na długo zapadnie w pamięć. Wieczór obfitował w różnorodne formy komediowe, a publiczność co chwilę wybuchała śmiechem.

Grupa Rafała Kmity zaprezentowała program „Jak żyć”, w którym w mistrzowski sposób połączyła inteligencję z absurdem. Widzowie otrzymali zestaw idealny, składający się nie tylko z salw śmiechu, ale również z momentów skłaniających do refleksji. Dużą dawkę energii wniósł Kabaret Świerszczychrząszcz. Ich występ cechował się ogromną pomysłowością, a naturalność, z jaką poruszali się po scenie, udzieliła się widzom.

Kabaret Czesuaf wystąpił z programem „A dajcie spokój…”, serwując humor bez filtra i bez litości, co skutecznie uniemożliwiło komukolwiek zachowanie powagi. Całość widowiska spinał swoją obecnością Damian Kubik, który wystąpił w roli prowadzącego. Nie ograniczył się on jedynie do zapowiadania kolejnych punktów programu, ale aktywnie podkręcał atmosferę, dbając o odpowiednią dynamikę wieczoru.

Jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów był występ Marcina Dańca. Satyryk po raz kolejny udowodnił, że jest klasą samą w sobie, prezentując mistrzowski poziom warsztatu. Każda chwila jego obecności na scenie była żywa i niepowtarzalna, co spotkało się z entuzjastycznym przyjęciem sali.

Festiwalowa publiczność opuszczała wydarzenie bogatsza o nowe emocje i teksty, które z pewnością wejdą do codziennego języka. 26. Festiwal Fermenty zakończy poniedziałkowa gala jubileuszowa Piotra Skuchy podczas której wystąpią m.in. Henryk Sawka, Tomasz Jachimek, Olga Łasak oraz Julek Wątroba.

bb