Krzykacz obwieścił nowinę. Klikon już działa, zachwyca swoimi wnętrzami i kawą ZDJĘCIA
Tuż przy historycznej granicy Bielska i Białej, dziś uroczyście otwarto nową siedzibę Miejskiego Centrum Informacji Turystycznej połączonego z Klikon Cafe. W środku można napisać się kawy, zjeść ciastko, kupić pamiątki czy podziwiać bielskie dziedzictwo, w postaci Fiata. Nowoczesność przeplata się tu z lokalną tradycją.
- Obserwujemy coraz większy ruch turystyczny w naszym mieście, dlatego zdecydowaliśmy się na zmianę lokalizacji MCIT na miejsce bardziej nowoczesne i wygodne zarówno dla mieszkańców, jak i gości - podkreśla Małgorzata Chełchowska-Rak, dyrektorka Bielskiego Centrum Kultury. To ta instytucja odpowiada za MCIT.
Po zakończeniu trwających od jesieni prac remontowych, w sobotnie przedpołudnie doszło do otwarcia nowej placówki w kamienicy na rogu ul. Ratuszowej i 11 Listopada w Bielsku-Białej. Zgodnie z nazwą, otwarcie nowego punktu obwieścił klikon, czyli miejski krzykacz, nawiązując do dawnej tradycji przekazywania ważnych wieści mieszkańcom. W jego rolę wcielił się bielski historyk Jacek Kachel.
Wśród gości obecny był m.in. prezydent Jarosław Klimaszewski, który podkreślił znaczenie nowej placówki dla rozwoju turystyki oraz promocji regionu, zaznaczając, że jest to przestrzeń stworzona z myślą o ludziach i ich spotkaniach. Do symbolicznego przecięcia wstęgi zaproszono nie oficjeli, a samych pracowników.
Wnętrze nowego MCIT robi ogromne wrażenie. Całość została zaprojektowana tak, by pełnić funkcję nie tylko punktu informacyjnego, ale i multimedialnego centrum kultury. Na dużych ekranach można podziwiać archiwalne plany miasta, które pozwalają prześledzić rozwój urbanistyczny Bielska-Białej na przestrzeni lat.
Największą atrakcją, przy której chętnie fotografowali się pierwsi goście, jest jednak kultowy Fiat. „Maluch”, zakupiony kilka lat temu przez BCK, znalazł tu swoje stałe miejsce. Nowoczesna przestrzeń to także bardzo bogata oferta lokalnych pamiątek. W nowym punkcie można nabyć licencjonowane produkty, które daleko wykraczają poza standardowe widokówki. Na półkach znalazły się koszulki, kubki, książki i albumy, parasolki, a nawet skarpetki z motywami miejskimi. Wiele z nich nawiązuje do słynnych bielskich bajek.
- Jestem pod wrażeniem - mówi nam pani Małgorzata. - Sądzę, że lokalizacja i niesamowity wystrój miejsca z bielskimi akcentami przyciągną nie tylko turystów, ale i mieszkańców miasta. Osobiście cieszę się ogromnie z powodu imponującej ściany z książkami, wśród których znalazły się perełki wydawnicze autorstwa lokalnych twórców i historyków - mówiła Bielszczanka patrząc na regał z dziesiątkami publikacji.
Ważną częścią lokalu jest Klikon Cafe. Kawiarnia ma stać się nowym punktem na mapie spotkań, oferując aromatyczną kawę, której - jak zapewniają pomysłodawcy - można skosztować tylko w tym miejscu. Energii sobotniemu wydarzeniu dodał Backstage Brass Band - bielski zespół, znany publiczności z niedawnego występu w Mam Talent. Muzycy zadbali, by otwarcie miało radosny i dynamiczny charakter.
Inwestycja, której koszt wyniósł około 2 milionów złotych, zamieniła dawne pomieszczenia w nowoczesną wizytówkę miasta, gotową na przyjęcie rosnącej liczby turystów odwiedzających stolicę Podbeskidzia.
pbk, bak
Zdjęcia: Paweł Sowa/Urząd Miejski w Bielsku-Białej
Oceń artykuł:
55 29























