Tłum mieszkańców zgromadził się na placu Wojska Polskiego, by zgotować owację trzykrotnemu medaliście olimpijskiemu Kacprowi Tomasiakowi. Skoczek z Sarniego Stoku specjalnie opóźnił swój wylot na mistrzostwa świata juniorów w Norwegii, by na scenie – w towarzystwie rodziców Kingi i Wojciecha – odebrać gratulacje od prezydenta miasta, prezesa Beskidzkiej Rady Olimpijskiej i mieszkańców. Później był czas dla kibiców na zdjęcia z olimpijczykiem, autografy czy przybicie piątki.

Jeszcze przed rozpoczęciem wydarzenia w rozmowie z dziennikarzami prezydent Jarosław Klimaszewski zapowiedział inicjatywę uchwałodawczą, by wpisać Kacpra Tomasiaka do Księgi Zasłużonych dla Bielska-Białej. Jeśli decyzję poprawą radni, będzie to najmłodszy Bielszczanin uhonorowany w ten sposób.

Kacper Tomasiak był pytany, kim się inspirował jako młody skoczek? - W dzieciństwie jeszcze Adam Małysz, później też Kamil Stoch, ale potem skupiłem się na sobie, by nie podążąć za kimś innym - mówił. Co czuje skoczek siedząc na belce tuż przed oddaniem skoku? - Serce mocniej bije, a w głowie jest skupienie, by oddać dobry skok - odpowiadał skoczek. Bielszczanin był pytany, co zrobi jeśli za kilka dni będzie mistrzem świata juniorów? - Dobry scenariusz, ale nie wiem, jak to wszystko się potoczy. Jeśli uda się zdobyć złoty medal, to na pewno wtedy troszeczkę poświętujemy i podziękuje kibicom za doping - mówił.

- Na początek chce podziękować Kacprowi, bo miał być już gdzie indziej, ale jest specjalnie dla nas, co pokazuje, że jest związany ze swoją małą ojczyzną - mówił prezydent Jarosław Klimaszewski, mając na myśli wylot do Norwegii. - Początkiem roku myśleliśmy, że jesteśmy Polską Stolicą Kultury. I jesteśmy. Ale równocześnie jesteśmy światową stolicą sportów zimowych, trzy medale to jest coś niesamowitego - mówił prezydent podkreślając, że Kacper to mimo sukcesów bardzo skromny chłopak z Sarniego Stoku.

- Nie było lepszego powodu, by zorganizować koncert „Dumni BB” - mówił prezydent, a tłum pod sceną reagował euforią. - Kacper dzięki Tobie wszyscy się ze mną zgadzają, co jest rzadkością - szybko potwierdził prezydent i dodawał, że trudno jest osiągnąć sukces, ale jeszcze trudniej pozostać na szczycie. - Nie przejmuj się, jeżeli coś nie wyjdzie, a my wierzymy, że zawsze wyjdzie! - dodawał włodarz miasta.

Głos ze sceny zabrał także Tadeusz Pilarz, prezes Beskidzkiej Rady Olimpijskiej, który wyliczył, że Kacper Tomasiak to 152. olimpijczyk z Beskidów, 20. medalista igrzysk olimpijskich pochodzący z regionu i szósty medalista z Bielska-Białej. - Życzymy ci wszyscy, i ja osobiście, bo trochę Cię znam, byś był tym facetem, którym jesteś i obyś na długo był w światowej czołówce skoków - mówił prezes Pilarz.

Później nasz multimedalista olimpijski zszedł pod scenę do zgromadzonych kibiców i nastał długo oczekiwany czas na wspólne zdjęcia, autografy czy kilka słów rozmowy z Kacprem Tomasiakiem.

Na zakończenie koncert dał zespół Zakopower, który w tym roku obchodzi jubileusz istnienia.

bb

Zdjęcia: Paweł Sowa/Urząd Miejski w Bielsku-Białej