Mimo mrozu, ulicami Bielska-Białej przeszedł dziś tłumny Orszak Trzech Króli. Były inscenizacje, wspólne śpiewanie kolęd i radosna atmosfera, a hasło wydarzenia brzmiało „Nadzieją się cieszą”. - Mimo mrozu - padł chyba rekord frekwencji na bielskim orszaku - mówił do licznie zgromadzonych prezydent Jarosław Klimaszewski.

Uroczystości rozpoczęły się mszą w katedrze św. Mikołaja. Po nabożeństwie uczestnicy zgromadzili się przed świątynią, a każdy chętny otrzymywał koronę oraz śpiewnik. Orszak wyruszył sprzed katedry, przeszedł przez Rynek, a następnie ulicami Wzgórze, Barlickiego oraz 11 Listopada doszedł do Placu Wojska Polskiego.

Przy moście na Białej w ciągu ulicy 11 Listopada grupa dzieci wystawiła etiudę teatralną przedstawiającą walkę dobra ze złem. Natomiast na scenie na Placu Wojska Polskiego odbyła się inscenizacja pokłonu Trzech Króli. W tym roku w role Maryi, Józefa i małego Jezusa wcielili się członkowie rodziny Sawickich.
 
Krótkie przemówienia wygłosili ze sceny biskup pomocniczy Piotr Greger oraz prezydent Bielska-Białej. Obaj podkreślali, że Orszak Trzech Króli jest ważnym wydarzeniem religijnym, ale także kulturalnym i społecznym.

W zasadzie mamy dziś swego rodzaju inaugurację roku, kiedy Bielsko-Biała jest Polską Stolicą Kultury. Bardzo wam dziękuję za obecność, bo dziś – mimo mrozu – padł chyba rekord frekwencji na bielskim orszaku. Dziękuję, że uczestniczycie w tym, co dzieje się w naszym mieście i tworzycie wspólnotę – mówił do licznie zgromadzonych uczestników Orszaku Trzech Króli prezydent Jarosław Klimaszewski.

Wydarzenie zwieńczyło wspólne kolędowanie przy muzyce zespołu Miłość i Łaska Chrystusa.

Tekst i foto: Magdalena Nycz