Za nami raptem druga edycja Nocnej Pętli, a już widać, jak bardzo to wydarzenie pokochało lokalne środowisko biegaczy i miłośników nordic walking. Noc, ziąb i morderczy podbieg na sam początek - wszystko to sprawiło, że atmosfera imprezy była niepowtarzalna, a na starcie i pełnej atrakcji mecie stawiły się tłumy.

W sobotni wieczór BBOSiR oraz Fundacja Strefa Kobiet zaprosili na drugą edycję biegu Dębowiec Nocna Pętla. Wydarzenie to honorowym patronatem objął prezydent Jarosław Klimaszewski. Przed 19.00 na terenie dolnej stacji kolei linowej na Dębowiec stawiło się niemal 200 biegaczy i 100 zawodników nordic walking. Liczba biegaczy była aż trzy razy większa niż przed rokiem i bez problemu osiągnięto limit zgłoszeń.

Imprezę uroczyście rozpoczęli Tomasz Szlaga, zastępca dyrektora BBOSiR-u oraz Agnieszka Nowak, prezes Fundacji Strefa Kobiet. Karina Radecka z FitActiv zorganizowała rozgrzewkę, a prowadząca Marta Stanienda zadbała o dobre nastawienie zawodników. Wrażenie zrobił udział w wydarzeniu gościa specjalnego, jednego z najlepszych biegaczy górskich na świecie - Marcina Kubicy. Bielszczanin, aktualnie 5. zawodnik na świecie w kategorii short trail (42 km i 3 700 przewyższenia) tuż przed startem podzielił się z uczestnikami cennymi wskazówkami. Na starcie stanęła też Zuzanna Wołąkiewicz, zwyciężczyni wrześniowego Biegu KoBBiet.

8-kilometrowa trasa prowadziła spod dolnej stacji na szczyt Dębowca, po czym popularnym wśród mieszkańców szlakiem do Doliny Wapienicy. Tam biegacze zawracali, a metę przekraczali tuż obok gospody Dębowiec 520, w której po chwili można się było posilić pyszną fasolką oraz rozgrzać zimową herbatą. 

Zwycięzcą okazał się Piotr Wołąkiewicz z czasem 32:16. Druga była skialpinistka Iwona Januszyk (33:33) a trzecie miejsce zajął Artem Miagkyj (33:40). Słowa uznania należą się Barbarze Kuzdrowskiej i Renacie Jakubowskiej, które reprezentowały kategorie K60 i K70 oraz Zbigniewowi Radomskiemu, Grzegorzowi Kazimierskiemu i Jerzemu Drachowi, którzy stanęli na podium w kategorii mężczyzn 70+.

- Wzrósł poziom zawodów - czas, który przed rokiem dał zwycięstwo (34:23), w tym roku gwarantowałby piątą lokatę. Na starcie nie zabrakło znanych i cenionych w regionie i kraju zawodników. Ale choć rywalizacja sportowa była ważna, to nie zabrakło również tego, co ujęło zawodników w pierwszej edycji - znakomitej atmosfery, świetnej zabawy i pysznego posiłku w gospodzie Dębowiec 520. Bieg ma też znakomity walor integracyjny - relacjonuje Marcin Zarębski, kierownik działu organizacji imprez BBOSiR-u.

Ważny był cel charytatywny. Podobnie jak przy okazji Biegu KoBBiet, zbierano pieniądze dla Beskidzkiego Centrum Onkologii oraz na terapię Ani Ryby, walczącej z nowotworem (zbiórka trwa - TUTAJ).

Swojego reprezentanta w Nocnej Pętli miało Wydawnictwo Prasa Beskidzka. - Dziękuję dyrektorowi BBOSiR-u Sebastianowi Wyszyńskiemu za zmobilizowanie do tej próby i zaproszenie. Nie biegam w zawodach, tylko indywidualnie, ale tą imprezą byłem zachwycony. Atmosfera była rewelacyjna, wszyscy byli przyjaźni i uśmiechnięci. Widać, jak wielką radość ludziom sprawiają takie wydarzenia i samo bieganie. Trasa była znakomicie oznaczona i zabezpieczona, a w newralgicznych miejscach nawet oświetlona. Pagórkowata, taka jak lubię, ale szybka, umożliwiająca wyprzedzanie i przyjemna. Trzeba było tylko nie spalić się na pierwszym podbiegu, by mieć siły na ten ostatni. Wspólne świętowanie na terenie Dębowca 520 było taką wisienką na torcie - opowiada Marcin Kałuski. - Nie mogę się już doczekać trzeciej edycji - dodaje.

Pełne wyniki drugiej edycji Nocnej Pętli dostępne są TUTAJ.

bb

Zdjęcia: BBOSiR