Wielotysięczna publiczność bawiła się znakomicie. Muniek z T.Love dał czadu ZDJĘCIA
W sobotę miasto tonęło w kwiatach, uśmiechach i dobrej muzyce. Dni Bielska-Białej gwarantowały atrakcje w różnych częściach miasta, ale prawdziwe oblężenie - za sprawą Muńka Staszczyka i zespołu T.Love - przeżył plac Wojska Polskiego.
Drugi dzień święta miasta stał pod znakiem koncertu legendy polskiego rocka - formacji T.Love z Muńkiem Staszczykiem. Pełna energii, buntu i miłości muzyka idealnie wpisała się w klimat „Miasta Splotów”. Na placu Wojska Polskiego wielotysięczna publiczność bawiła się znakomicie, co widać na zdjęciach.
Zupełnie inna atmosfera panowała na Rynku, który zamieniono w zieloną przestrzeń równowagi. Tam koncert dał Ghostman - jeden z najbardziej oryginalnych muzyków w okolicy, który przy pomocy głosu, loopera i efektów gitarowych tworzy muzykę na żywo, używając głosu jako jedynego instrumentu. Zafascynowany jazzem i afrykańskim etno, zaserwował nam przestrzenne utwory pełne improwizacji.
To była tylko część sobotnich atrakcji. Dużym zainteresowaniem cieszyła się wystawa „Stan Dobra”, której wernisaż zorganizował Punkt 11. Ten projekt, to rozsiane po całym mieście portrety mieszkańców, wykonane przez artystę sztuk wizualnych Toma Swobodę. Prawdziwe ukojenie od miejskiego zgiełku można było znaleźć w Willi Sixta Galerii Bielskiej BWA. Zorganizowano tam czwartą edycję „Święta róży”.
Tak samo relaksująco i twórczo było dzięki Książnicy Beskidzkiej, która zaprosiła małych i dużych mieszkańców na warsztaty, spotkania z aktorką Marią Pakulnis i Panem Kleksem, do wspólnych zabaw, eksperymentów, figli na dmuchańcach, zawodów, gier, quizów i czego tylko dusza mogła zapragnąć.
Na placu obok bajkowej postaci Reksia uczniowie Zespołu Szkół im. Julina Tuwima zorganizowali grę miejską w języku angielskim, której uczestnicy poznawali ciekawostki o mieście i rozwiązywali zadania.
Zdjęcia: Małgorzata Krawczyk, zdjęcie główne: T.Love
Oceń artykuł:
64 29







































