Kilkadziesiąt osób nie przestraszyło się deszczu i wzięło udział w wycieczce historycznej inspirowanej wydaną w 1932 roku broszurą Jana Zahradnika „O najstarszych bielskich gospodach” (Von den ältesten Bielitzer Wirtshäusern). Autor opisuje w niej historię bielskich lokali, głównie z XIX i początku XX wieku. Śladem autora prowadził historyk Piotr Kenig. Organizatorem było Stowarzyszenie Olszówka.

Tradycje piwowarskie Bielska sięgają średniowiecza. W 1521 roku książę cieszyński Kazimierz II nadał 76 domostwom w mieście przywilej warzenia oraz wyszynku piwa. W ten sposób większość właścicieli domów znajdujących się w granicach murów mogła zostać browarnikami. Aby podejść do sprawy sprawnie, cedowali produkcję złocistego trunku wynajętym piwowarom z browaru miejskiego. Pierwszy powstał obok kościoła parafialnego św. Mikołaja, dzisiejszej katedry. Funkcjonował on do ok. 1775 roku, potem służył jako szkoła katolicka, a następnie na jego miejscu powstał większy budynek szkolny (wyburzony w 1908 r.).

Produkcję piwa przeniesiono nieopodal, poza miejskie mury. Nowy browar miejski powstał na dzisiejszym zieleńcu koło pomnika Żwirki i Wigury. W 1775 lub 1776 mieszczanie kupili znajdujący się tu dom i na jego miejscu wybudowali budynek browaru, gdzie funkcjonował przez 20 lat. Po wielkim pożarze miasta w 1808 roku, główną działalność browaru przeniesiono, a w budynku działała tylko słodownia tzw. uprawnionych do wyszynku mieszczan. Budynek w 1875 został sprzedany, w 1973 podczas poszerzania ulicy wyburzony.

Po pożarze w 1808r. browar miejski kontynuuje działalność w budynku mieszczącym się przy ul. Piwowarskiej 8. Argumentów za lokalizacją w nim było kilka, m.in. duże piwnice. Tuż obok przebiegały też drewniane rury doprowadzające wodę ulicą Sobieskiego ze źródła m.in. do zbiornika na wodę pośrodku Rynku. Dzięki nim browar miał zapewnione ujęcie wody. Z czasem przemysłowa produkcja piwa wynalezioną wkrótce metodą dolnej fermentacji spowodowała, że produkcja w browarze miejskim stała się nierentowna.

Najstarszym lokalem miasta była i nadal jest Piwnica Zamkowa. W 1728 zamek kupił hrabia Henryk Wilhelm von Solms i uruchomił lokal. W latach 30. XVIII wieku, tuż obok północnej bramy miejskiej, wybudowano browar i gorzelnię zamkową. Browar zamkowy w zamyśle miał produkować piwo na potrzeby zamku, jednak w praktyce różnie z tym bywało. Podczas budowy tunelu kolejowego w centrum (1876-1878) wyburzono budynki gorzelni i browaru. Na ich miejscu powstała duża kamienica, która dzisiaj już także nie istnieje.

Browar miejski funkcjonujący niedaleko rynku oraz browar zamkowy nie były jedynymi producentami piwa w mieście. Wyburzony kilka lat temu browar przy ul. Cieszyńskiej już pod koniec XIX wieku był dużym producentem, już na skalę przemysłową. Na jego miejscu w latach 1845-1876 funkcjonowała fabryka likierów, której właścicielem był Benjamin Holländer, kupiec, przemysłowiec i prezes Izrealickiej Gminy Wyznaniowej. Spółkę formalnie wpisaną do rejestru przemysłowego w 1876 Holländer założył wspólnie z fabrykantami Ferdinandem Hähnelem i Adolfem Mänhardtem. Powstał Erste Bielitz-Bialaer Dampf-Brauerei, czyli Pierwszy Bielsko-Bialski Browar Parowy. Likiernia zostaje przeniesiona obok na przeciwległą stronę ulicy (dzisiaj Cieszyńska 71).

Do browaru należało wiele budynków i terenów ciągnących się wzdłuż dzisiejszych ulic Cieszyńskiej i Browarnej, aż po ul. Konopnickiej na północy. Spółka rozwija się, zwiększa produkcję i obroty, a w 1897 przekształca w Bielsko-Bialski Browar Akcyjny. Na części jej terenów w 1936 miasto wybudowało kąpielisko Panorama. Podczas II Wojny Światowej produkcja została utrzymana. Następnie browar był "okupowany aż do wyczerpania zapasów przez Armię Radziecką" oraz rozszabrowany. Zakład ponownie zaczął działać w maju 1945 roku. W 1996 decyzją Grupy Żywiec został ostatecznie zamknięty. W ostatnich latach wszystkie budynki zostały wyburzone (poza ścianą frontową jednego z budynków od strony ul. Cieszyńskiej), a na jego terenie kończy się budowa osiedla mieszkaniowego.

Część produkcji miejskiego piwa szła na handel, część spożywano na miejscu. Historyk Piotr Kenig poprowadził wycieczkę śladami Jana Zahradnika, który w 1932 roku opisał miejsca spożywania piwa w Bielsku z XIX i początku XX wieku. Spożywano także inne trunki, ale piwo było znacznie tańsze od wina i bliższe tradycji głównie niemieckojęzycznego miasta. Prawie każdy lokal miał motto w postaci wierszowanej. Większość opiewała picie piwa w kulturalnym towarzystwie i zachwalała rzekome zalety jego spożycia.

"Kto innym przemocy oszczędza,
Ten w szacunku życie spędza.
Kto piwo pije z radością i humorem,
Temu drzwi tej gospody stoją otworem!"
albo nieco krótsze:
"Kto piwa podrabia i sam je chrzci - jest warty tego by samemu je pić.",
"Nie strzęp próżno gęby swej, gadaj mądrze albo chlej."

Niektóre ze zgrabnie przetłumaczonych z języka niemieckiego wierszyków przeczytać można dzisiaj na ścianach Restauracji Browar Miejski. Lokal jest swoistym żywym muzeum bielskiej tradycji browarniczej i znajduje się tuż obok ostatniej lokacji browaru miejskiego. Produkowane jest tutaj na małą skalę lokalne piwo.

Lokali było wiele, zmieniali się właściciele, zmieniały nazwy. W części lokalizacji gospód i restauracji wspomnianych przez Jana Zahradnika kontynuowano tradycje gastronomiczne i knajpiane również w czasach PRL i późniejszych.

Na Rynku wycieczka zatrzymała się przed trzema obiektami. Gospoda "Pod Złotym Lwem" na bielskim Rynku był przez pewien czas jedynym zajazdem (w znaczeniu dzisiejszego hotelu) w obrębie murów miejskich. Działał przynajmniej do lat 60. XIX wieku, później funkcjonowała tu m.in. poczta. Obecnie mieści się tu salon optyczny.

Najbardziej okazała kamienica Rynku, wybudowana w 1912, powstała w miejscu dwóch mniejszych kamienic. Funkcjonował tu Pilsnerhof ("Dwór Pilzneński"): kawiarnia, sklep winny i skład piwa należący do Richarda Bichterle rodem z Lipnika, restauratora i właściciela winnic w Dolnej Austrii.

Dzisiejszy Cafe Oskar na Rynku w okresie wojen napoleońskich był domem burmistrza Bielska, Georga Samuela Bauera. Później mieściła się tutaj też gospoda, a w 1918 roku otwarto drogerię. Dzisiaj funkcjonuje tu klimatyczna kawiarnia.

Okolice zamku to nie tylko wspomniana piwnica zamkowa, ale także Restauracja Tarasowa. Niedawno górujący nad ulicą budynek został pięknie wyremontowany, choć w środku nie jest jeszcze prowadzona żadna działalność. Niegdyś w podziemiach działała gwarna piwiarnia, której klientela była stosunkowo młoda, na górze funkcjonowała restauracja, a na zapleczu na ówczesnej ul. Różanej dyżurowały panie lekkich obyczajów.

Na znajdującym się poniżej placu Chrobrego działała gospoda Pod Turystą (w budynku mieszczącym dzisiaj Cafe Mucha). W domu stojącym w miejscu dzisiejszego narożnika banku działała gospoda Pod Grubiańskim Szynkarzem (Zum groben Wirt) która znana była z dość bezpośredniego właściciela. Na piętrze była kawiarnia pana Schiebla.

Ciekawą i miejmy nadzieję, że nie zakończoną historię ma lokal w budynku dawnej Kasy Oszczędność, który współcześnie określany jest jako Patria. Po przeciwnej stronie ulicy, pod adresem Wzgórze 18 swój lokal, Staroniemiecką Piwiarnię, prowadził człowiek teatru, Carl Miksch zwany Allegri. W Sylwestra 1899 przeniósł swój lokal na dolne kondygnacje budynku Kasy Oszczędności Miasta Bielska. Odtąd w wydzierżawionych pomieszczeniach mieściła się pierwsza w mieście kawiarnia wiedeńska: „Cafe de l`Europe". Kawiarnia serwowała też potrawy, wina i pilznera. Kilkukrotnie zmieniała właścicieli, aż w 1919 przejął ją bielski restaurator i hotelarz Józef Bauer i ochrzcił swoim nazwiskiem "Cafe Bauer" działała do 1945 roku. W czasach PRL działalność gastronomiczno-rozrywkową w tym miejscu kontynuował lokal "Patria". Został zamknięty w 2007. Od tego czasu były plany reaktywacji lokalu, ale nic z nich nie wyszło.

Luksusowym lokalem była restauracja w neorenesansowym hotelu Kaiserhof (Cesarski), wybudowanym w latach 1892-93. Po 1918 r. hotel znany był już jako Prezydent. Budynek powstał równolegle do tunelu kolejowego, a zaprojektowała go sława bielskiej architektury, Karol Korn. Został on zresztą po dziesięciu latach od budowy na pewien czas właścicielem budynku. Hotel dysponował 50 pokojami i takimi nowoczesnymi udogodnieniami jak elektryczne oświetlenie i centralne ogrzewanie. Mieściły się tutaj rozległe sale restauracyjne w których serwowano również piwo. Najwyraźniej nie był to lokal na każdą kieszeń, Jan Zahradnik nie wypowiada się o nim zbyt obszernie.

Dawny Plac Smolki nie kojarzy się jako rozrywkowe centrum. Działało tu jednak kilka lokali: Piwiarnia Ludowa (Volksbierhalle) Fröhlicha (na zaniedbanym gzymsie nadal znajdują się płaskorzeźby nawiązujące do produkcji i spożycia piwa), Dom Cechowy (na piętrze przez długie lata działała pierwsza bielska sala teatralna) i winiarnia Alberta Neumanna.

Hotel pod Pocztą funkcjonował od 1890 roku (obecnie Hotel Marczewski w którym mieści się też Restauracja Teatralna). Nazwę "pod Pocztą" zyskał dopiero po wybudowaniu poczty (1898 rok). Po I wojnie światowej występowały tu kabarety i odbywały się koncerty jazzowe.

Na zachodnim rogu placu katedralnego, w kamienicy braci Nitschów (1903-04) mieściła się Restauracja "Pod Białym Barankiem". Była ona lokalem założonego w 1834 roku Bielsko-Bialskiego Męskiego Towarzystwa Śpiewaczego.

Nie tylko w miejscu dawnego browaru miejskiego (na obecnym placu Żwirki i Wigury) znajdziemy już tylko trawnik lub zupełnie inne od pierwotnych budynki. Na dole ul. Sikorskiego funkcjonowała niegdyś Restauracją pod Piwnym Źródłem, a potem Gospoda Przystanek. Dzisiaj jest tu bruk i rabatki.

W okolicach budynków tzw. nowej Befamy, lub inaczej zakładu B, poniżej obecnej ul. Sikornik mieściła się Gospoda pod Zdrojem obok której znajdował się staw Giebnera i ogród. Latem w stawie można było się kąpać, pływały po nim gondole, zimą zmieniał się on w ślizgawkę. Dalej, w okolicach ronda przy Studiu Filmów Rysunkowych, znajdował się prowadzący z góry ciek wodny od którego skrzyżowania z ulicą miejsce określano jako Krzywy Mostek. Naturalnie znajdowała się tu „Gospoda na Krzywym Mostku”.

Być może wkrótce historia bielskiego piwowarstwa doczeka si swojej książkowej monografii. Pracują nad nią bielscy historycy wspólnie z lokalnymi piwowarami.

xxx

Wycieczka odbywa się w ramach projektu „Bielsko-Biała - miasto historycznych splotów” i wpisuje się w strategię miasta z okazji kandydowania do miana Europejskiej Stolicy Kultury w 2029 roku. Projekt realizowany ze środków z akcji 1,5% dla Stowarzyszenia Olszówka - Organizacji Pożytku Publicznego.

Informacje o wycieczkach można znaleźć na profilu Stowarzyszenia Olszówka w mediach społecznościowych. Pomysłodawcą jest Jacek Zachara, a patronat i wsparcie merytoryczne zapewnia Bielsko-Bialskie Towarzystwo Historyczne. Udział w spacerach jest bezpłatny, lecz obowiązują zapisy - [email protected] lub tel. 693 315 998. Potwierdzeniem uczestnictwa jest otrzymanie informacji o miejscu zbiórki, organizatorzy proszą o podanie imienia i nazwiska.

Tekst i foto: Piotr Bieniecki